Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #498

Uncanny X-Men #498

Uncanny X-Men #498

"X-Men: Divided" - part 4

Postacie
Zapowiedź

Emma i Scott badają dziwną transformację San Francisco. Nie mają zbyt wiele czasu bowiem zdrowie psychiczne mieszkańców miasta jest na skraju załamania. Pozostała trójka X-Men dociera wreszcie do zagrożenia w samym sercu Rosji.

Cytat

Komendant: "You'd like me to keep showing Wolverine my brand of pain, then?"
Colossus: "Go right ahead, I'm sure he can handle it."
Wolverine: "Hey, man... thass n't cool..." *FRRRZZZZTTTT*

Streszczenie

San Francisco, Dzień M. Podstarzali hippisi – Eli, Ron i Delilah – idą ulicą, rozmawiając o właśnie usłyszanych wiadomościach, i stwierdzają, że mutanci utracili swoją moc, ponieważ na tym świecie nic nie może być inne i piękne. Nagle zauważają skuloną pod murem kobietę, która mówi, że „oni” zniknęli i nie słyszy już ich myśli. Zapytana, kogo ma na myśli, odpowiada, że nie pamięta tego, tak jak wielu innych rzeczy. Delilah proponuje zabrać ją do szpitala, ale kobieta gwałtownie protestuje. Eli przyznaje jej rację, ponieważ sam nie ufa ludziom zarządzającym szpitalami. Nagle hippisi zauważają, że młodnieją, a ich ubrania zmieniają się. Podejrzewają, że sprawiła to nieznajoma, ponieważ potrafi odmieniać rzeczywistość. W ciągu następnych miesięcy zmiany nie tylko nie cofnęły się, ale stopniowo zaczęły ogarniać całe miasto.

 

Teraz. Bogini mówi Eli, że właśnie przypomniała sobie, jak ma na imię – Martinique. Dotarło to do niej, kiedy myślała o X-Men. Dodaje, że zdała sobie sprawę z czegoś jeszcze – intruzi nie szukają jej, a kogoś innego. Postanawia więc przyjrzeć się bliżej tym, którzy niedawno dołączyli do wspólnoty.

 

Gdzieś w Rosji. Wolverine jest poddawany torturom prądem na rozkaz komendanta Czerwonego Pokoju, który próbuje w ten sposób zmusić Colossusa, aby wyjawił mu tajemnicę kryjącą się za Dniem M. Ten jednak odmawia współpracy, wierząc, że Logan wytrzyma ból. Komendant stwierdza, że X-Men marnują swój potencjał, nie służąc ani swoim ojczyznom, ani krajowi, w którym zdecydowali się mieszkać. Opowiada, że mutanci, którzy wcześniej pracowali dla Czerwonego Pokoju byli prawdziwymi patriotami. I w końcu nadszedł Dzień M, który sprawił, że kilkunastu agentów stało się bezużytecznych. Komendant myślał, że to wrogi atak, ale zaczął dowiadywać się o podobnych historiach na całym świecie. Potem zwrócił uwagę na X-Men, których w większości ten los ominął. Zaczął podejrzewać, że to oni mogli być sprawcami utracenia przez wielu mutantów mocy. Colossus mówi, że to absurd, na co komendant stwierdza, że tak może być, ale wie, że jego mutanci nie żyją, a X-Men nic się nie stało. Peter dziwi się, słysząc to, ponieważ wcześniej wiedział tyko o sporadycznych przypadkach śmierci mutantów po utraceniu mocy. Komendant wyjaśnia, że jego ludzie nie zginęli z powodu Dnia M – byli patriotami, którzy wiedzieli, że nie mogą się już przydać Rosji i nie protestowali, kiedy rozkazał im się zabić. Każe Colossusowi pamiętać, że na nich mu zależało i nawet się nie zastanawiał nad ich losem, więc tym mniej się będzie przejmował schwytanymi X-Men. Oznajmia, że na razie da Wolverine’owi spokój, a teraz zajmie się Nightcrawlerem. Mówi, że podobnie jak Logan, więzy Kurta są podłączone pod napięcie i jeżeli spróbuje się teleportować, zostanie porażony prądem, ale, w przeciwieństwie do Kanadyjczyka, on może tego nie wytrzymać. Colossus odpowiada, że dalej nie ma zamiaru współpracować, więc komendant każe strażnikowi strzelić Nightcrawlerowi z głowę. Wagner teleportuje się w ostatniej chwili. Kula trafia w nogę drugiego strażnika. Kurt natomiast pojawia się obok Wolverine’a i dotykając nogą jego więzów, powoduje przepływ dodatkowego ładunku, który przepala aparaturę, co powoduje, że Logan zostaje uwolniony. Komendant każe strażnikom zabić mutanta, po czym ucieka. Wolverine beż większego problemu zabija wszystkich, sprawdza, czy Nightcrawlerowi nic nie jest, i uwalnia Colossusa.

 

Komendant biegnie do innej celi i mówi tamtejszemu więźniowi, że teraz czas, aby pokazał, że warto było przekonywać S.H.I.E.L.D., aby go oddali. Ten cieszy się, że wreszcie będzie mógł się zabawić.

 

Colossus wyważa drzwi, za którymi czeka oddział strażników. Mówi Wolverine’owi, aby podążał za zapachem komendanta, ponieważ będzie im on potrzebny, aby się mogli stąd wydostać. Logan przebija się przez strażników i prowadzi Petera i Kurta do celu. Mijając kolejny zakręt, zauważają komendanta owiniętego w macki i umierającego. Omega Red mówi, iż żałuje, że nie miał czasu, aby się odpowiednio zemścić na swoim oprawcy, ale chętnie odbije to sobie zabijając trzech X-Men.

 

San Francisco. Cyclops i Emma Frost podążają do źródła iluzji. Telepatka stwierdza, że w porównaniu z tym, jak wiele problemu miała wcześniej z odnalezieniem odpowiedzialnej osoby, teraz idzie jej to za łatwo, i podejrzewa pułapkę. Po chwili na drodze dwójki X-Men stają Warpath, Iceman, Hepzibah i Angel, którzy mówią, że zostali przysłani przez boginię, aby powstrzymać intruzów. Emma próbuje dotrzeć do umysłów przyjaciół, podczas gdy oni przygotowują się do ataku.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Uncanny X-Men #498 Uncanny X-Men #498

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.