Avalon » Serie komiksowe » Giant-Size X-Men » Giant-Size X-Men

Giant-Size X-Men

Giant-Size X-Men

"Second Genesis"

Postacie
Cytat

Cyclops - "East is that way Thunderbird, and the sooner we get started, the sooner we'll get there!"
Thunderbird - "Yes sir, general One-Eye sir! I just hope you're not leading me into another Little Big Horn!"

Streszczenie

Winzeldorf - małe, spokojne miasteczko w Alpach Bawarskich, noc. Tłum ludzi z pochodniami przemierza ulice w poszukiwaniu potwora. Trochę dalej przekrada się sam ścigany. Ma niebieskie futro, spiczaste uszy, trójpalczaste dłonie i stopy oraz długi ogon. I jest wyraźnie dotknięty tym, że nazywają go potworem. Wprawdzie dotąd występował w cyrku dziwolągów, ale ma już tego dość. Kurt Wagner chce żyć i umrzeć jako człowiek. Z niebywałą zręcznością wspina się po ścianie budynku na dach, lecz pościg dogania go. Ludzie każą mu zejść i rzucają w niego pochodniami od których zajmuje się budynek. Widząc, że są gotowi spalić swoją wioskę by go dorwać, Wagner skacze w tłum. Dzięki niebywałej zręczności powala kilku przeciwników, ale przytłaczają go swą liczbą i w końcu zostaje obezwładniony. Jeden z ludzi przynosi drewniany kołek i przygotowuje się do wbicia go w serce Kurta. Powstrzymuje go głos w jego głowie. Ku zdumieniu Wagnera jego oprawcy zamierają w bezruchu. Podjeżdża do niego człowiek na wózku inwalidzkim, który przedstawia się jako Charles Xavier. Wyczuł myśli Kurta, który chce się czegoś nauczyć i zaprasza go do swojej szkoły dla mutantów. Wagner pyta, czy pomoże mu być kimś zwyczajnym. Profesor mówi, że może mu tylko pomóc być sobą. Elf zgadza się.

Quebec, tajne biuro kanadyjskiego wywiadu, gdzie rezyduje agent Weapon X, znany też jako Wolverine. Człowiek ten właśnie dowiaduje się, że ma gościa - profesora Xaviera. Charles wie, że Wolverine jest mutantem i ma dla niego propozycję pracy. Weapon X pyta, co z jego stanowiskiem tutaj. Xavier oferuje mu funkcję wolnego agenta bez nadzoru wścibskiego oka Wielkiego Brata. Logan ochoczo przyjmuje tą propozycję. Jego przełożony z wywiadu ma inne zdanie. Kanada włożyła w niego zbyt dużo pieniędzy, żeby teraz po prostu go puścić. Wolverine ze złością wysuwa adamantowy pazur i rozcina agentowi marynarkę. Oznajmia, że składa natychmiastową rezygnację. Odprowadzają go słowa byłego zwierzchnika, że jeszcze o nich usłyszy.

Nashville w Tennessee. Xavier zastaje swego starego znajomego Seana Cassidy w operze. Po wysłuchaniu jego historii Irlandczyk zgadza się pomóc jako Banshee.
Gdzieś w Kenii na szczycie wzgórza stoi kamienny ołtarz. Tam członkowie lokalnego plemienia składają ofiarę i w pokornej modlitwie proszą Ororo - boginię burzy o przybycie. I ta przybywa, otoczona błyskawicami. Kapłan prosi ją o zesłanie deszczu na udręczoną suszą równinę. Dobra bogini unosi ręce w górę i wiatry unoszą ją w powietrze. Wypuszcza z palców gromy a wiatr zwiewa nad równinę czarne chmury. Zaczyna padać. Gdy Ororo ląduje wśród rozentuzjazmowanego tłumu, rozlega się głos w jej głowie. Xavier mówi, że jest pod wrażeniem i że ma dla niej propozycję. Ororo pyta, jaką propozycję mógłby złożyć bogini. Profesor proponuje jej prawdziwy świat w zastępstwie tej fantazji, w której żyje. Wie, że nie jest boginią tylko mutantem i radzi jej skosztować smaku innego życia. Skuszona tą propozycją, Ororo zgadza się.
Osaka w Japonii. Pijący z Shiro Yashidą herbatę Xavier wyznaje mu, że nie prosiłby go o pomoc, gdyby sytuacja go nie zmusiła. Dumny Japończyk przyznaje, że nie jest mu nic winny, ale jest coś winny sobie. Zgadza się, żeby świat ponownie ujrzał potęgę Sunfire.

Ust-ordyński kołchoz nad Jeziorem Bajkał. Pracujący na polu Piotr Rasputin słyszy przerażone okrzyki. Zwraca się w tamtą stronę i z przerażeniem dostrzega swoją małą siostrę Ilianę, bawiącą się na drodze ogromnego traktora. Piotr biegnie w kierunku nieświadomej zagrożenia dziewczynki i po drodze zmienia kształt. Staje się w potężnym stalowym kolosem. Dopada siostry, ale jest za późno, żeby uciec. Zasłania ją po prostu własnym ciałem i rozbija maszynę, współczując sąsiadom, którzy nigdy nie będą w stanie kupić nowej. Oddaje siostrę ucieszonym rodzicom i wraca do ludzkiej formy. Wtedy dosięga go głos Xaviera. W rozmowie z nim pyta, czy nie powinien oddać swojej mocy na potrzeby kraju, ale profesor przekonuje go, że powinna raczej służyć całemu światu. Piotr pyta o radę rodziców, ale ci mówią mu tylko, że powinien zrobić to, co uważa za słuszne. Z bólem serca Rasputin zgadza się ruszyć z Charlesem do Stanów

Rezerwat Apaczów w Arizonie. Dumny John Proudstar nigdy nie mógł zaakceptować tego, czym stało się jego plemię - z najświetniejszych wojowników zmienili się w posępnych, zniewieściałych więźniów rezerwatu. Powinni przemierzać niezmierzone stepy tak jak on, który nigdy się nie poddał. Teraz ściga ogromnego bizona. Mimo, że byk jest silny, dopada go i własnoręcznie skręca mu kark, krzycząc, że jest jeszcze mężczyzna pośród Apaczów. Przybyły jakby znikąd Charles Xavier wyraża swoje uznanie i przedstawia swoją propozycję. Proudstar żąda, aby zostawił go w spokoju, ale profesor nie ustępuje. John odmawia pomocy białemu człowiekowi. Dopiero słowa Xaviera, że może Apacze to nadąsane, tchórzliwe dzieci, zmieniają jego nastawienie. Ma zamiar udowodnić, że niczego sięnie boi. Charles obiecuje mu, że będzie miał taką szansę i zastanawia się, czy jego nowi X-Men podołają zadaniu, jakie ich czeka.
Szkoła Dla Młodych Talentów. Po przyspieszonym telepatycznym kursie angielskiego i przymiarce kostiumów zespół Xaviera staje przed nim w komplecie. Sunfire niecierpliwie domaga się wyjaśnień. Profesor tłumaczy, że oczekiwał przybycia osoby, która lepiej niż on wprowadzi ich w cele misji - Scotta Summersa. Otwierają się drzwi i Cyclops staje przed nimi. Jego wyjaśnienia są proste - uformowano nowy zespół, bo stary po prostu zniknął. Kilka dni temu Cerebro - urządzenie do wykrywania mutantów odebrało niezwykle silny sygnał. Nowy, bardzo potężny mutant miał pojawić się na atolu Krakoa na południowym Pacyfiku. Xavier niezwłocznie wysłał na jego poszukiwanie całą drużynę z Cyclopsem na czele. Bez przeszkód dotarli na miejsce i Scott wylądował Blackbirdem w samym środku pokrywającej wyspę tropikalnej dżungli. Jedyne co pamięta po opuszczeniu samolotu, to okrzyki przerażenia przyjaciół i uderzenie. Kiedy się ocknął, siedział w kokpicie lecącego na autopilocie Blackbirda. Jego kostium był w strzępach a przyjaciół nie było ani śladu. Nigdzie nie mógł znaleźć wizora, ale jego moc nie działała - choć wysilał się, nie mógł użyć swoich promieni. Autopilot był zablokowany, więc nie miał innego wyjścia, jak oczekiwać na koniec podróży. Wylądował w Salem Center. Profesor był równie zaniepokojony jak on. Gdy opowiadał mu całą historię, nagle powróciła jego moc. Promienie wystrzeliły z taką siłą, że nawet zamknięcie oczu nie mogło ich powstrzymać. Xavierowi udało się zmodyfikować zapasowy wizor do nowego poziomu i wyruszył na poszukiwanie nowewgo zespołu, który skompletował dzięki Cerebro. Ich zadaniem będzie powrót na Krakoa, odnalezienie zaginionych X-Men i pokonanie mutanta, który ich zaatakował. Sunfire gniewnie oświadcza, że nie będzie narażął życia dla osób, których nawet nie darzy sympatią. Nie chcąc dłużej tracić czasu, Cyclops zostawia go i razem z pozostałymi rusza w drogę. Gdy są już wysoko nad oceanem, dogania ich Shiro, który z sobie tylko wiadomych powodów zmienił zdanie.

Po kilku godzinach lotu samolot osiąga Krakoa. Zgodnie z planem Cyclopsa będą penetrować wyspę dwójkami z czterech stron. Storm wyrusza z Colossusem, Wolverine z Banshee'm, Sunfire z Nightcrawlerem a sam Cyclops będzie miał za partnera Thunderbirda. Po wysadzeniu wszystkich grup, Scott ląduje w zachodniej części Krakoa i razem z Proudstarem opuszcza pojazd. Po przejściu kilku metrów przypomina sobie, że zapomniał minidetektora. Odwracając się ze zdumieniem zauważa, że Blackbird zniknął. Gdy Thunderbird wyraża niedowierzanie, Cyclops spostrzega jeszcze jeden dziw - w środku wyspy pojawiła się niewiadomo skąd ogromna świątynia. Zgodnie postanawiają udać się w jej stronę. Gdy wchodzą głębiej w las, zaczynają ich atakować pnącza. Choć zaskoczeni, mężczyźni nie mają z nimi kłopotów. Ich trasę do świątyni znaczy pas wyrwanych z korzeniami lub wypalonych drzew.

Na wschodnim wybrzeżu Wolverine'a i Banshee'go atakują monstrualne kraby. Wściekły atak Rosomaka i potężny okrzyk Irlandczyka łatwo załatwiają sprawę. Partnerzy kierują się do świątyni.

Na północy Colossus i Storm również zmierzają ku tajemniczemu budynkowi. Gdy przechodzą podnóżem urwiska, spada na nich grad kamieni. Rosjanin chwyta leżące drzewo i rozbija lawinę. Ororo wytwarza tak silny prąd powietrza, że porywa on pozostałe głazy i kieruje je ku morzu. Nie niepokojeni więcej, mutanci ruszają w drogę.

Na południu Sunfire i Nightcrawler toczą walkę z agresywnym stadem orłów. Kurt ciągłymi teleportami myli przeciwników i powoduje, że wpadają na drzewa. Shiro po prostu ich podpala. Po zakończonym pojedynku ruszają do świątyni. Wszystkie grupy osiągają ją niemal w tym samym momencie. Cyclops planuje zbadać gmach, ale do środka nie prowadzi żadne wejście. Połączona moc X-Men kruszy ścianę i droga do wewnątrz staje otworem. Tam zastają zaginioną piątkę mutantów. Marvel Girl, Havok, Angel, Iceman i Polaris wiszą na dziwych pnączach. Gdy X-Men zaczynają ich odcinać, budynek ogarniają drgania i wszystko zaczyna się walić. Drużyna wybiega z osłabionymi więźniami w ostatniej chwili. Na zewnątrz będący w najlepszej formie Angel pyta Scotta, dlaczego po nich wrócił; ich wróg właśnie tego oczekiwał Mutantem, którego wykryło Cerebro jest bowiem sama wyspa. Jakby na potwierdzenie jego słów, z miejsca w którym stała świątynia wyłania się potworny łeb.

Krakoa, Żyjąca Wyspa wysyła do umysłów mutantów obrazy. Widzą przeprowadzoną tu wiele lat temu próbę nuklearną. Widzą, jak pod wpływem promieniowania mutują wszystkie żywe organizmy atolu. Widzą, jak organizmy te formują kolektywną świadomość, która w końcu ogarnia całą wyspę, obdarzając ją intelektem. Wraz z tym przychodzi potworny głód i właśnie wtedy przybywają X-Men. Krakoa schwytała ich znienacka i wysysała ich mutacyjną energię przez jakiś czas, ale wciąż pragnęła więcej. Na długo przed wyczerpaniem zasobów uwolniła jednego z nich, by przyprowadził więcej jedzenia. Co nieświadomy swej roli Cyclops uczynił. Mentalny podszept Krakoy nakłonił również Profesora X do zebrania odpowiedniej grupy mutantów. Teraz nadszedł czas na posiłek. Ogromne ślepia strzelają w X-Men promieniem paraliżującym, jednak nie robi to na nich wrażenia. Każdy z mutantów atakuje bestię na swój sposób, jednak również ich ataki nie przynoszą efektu. Zaczyna się bezładna bitwa. Nagle z Cyclopsem łączy się profesor Xavier, który stwierdza, że odkrył słaby punkt ich wroga. Po przekazaniu uczniowi planu dołącza do walki, telepatycznie atakując Krakoę. Podczas, gdy monstrualna paszcza i łapy zastygają w bezruchu, pochłonięte mentalnym pojedynkiem, Scott wydaje rozkazy. Storm wznosi się wysoko ponad wyspę i przywołuje potężny sztorm, pełen błyskawic. Całą ich energię kieruje na Polaris, błyskawicznie odtwarzając jej zasób mocy. Lorna krzyczy, kiedy limit energii jaki może magazynować zostaje przekroczony. Havok prosi brata, żeby to przerwał, ale Scott nie zgadza się. Alex zaczyna mu wygrażać, ale jego groźby nikną w nagłym ryku Krakoy. Najwyraźniej strumienie ulewy dodają jej siły, gdyż Xavier, pokonany, traci przytomność. Bestia ponownie zwraca się w kierunku mutantów, ale plazma Havoka i promienie Cyclopsa chwilowo ją zatrzymują. Tymczasem Polaris zaczyna pozbywać się energii. Wiązki fal magnetycznych opuszczają jej ciało i kierują się w dół. Poprzez dno oceanu, poprzez litosferę Ziemi i jej głębsze warstwy, potężny impuls dosięga samych trzewi planety. Humanoidalny kształt zaczyna się zapadać a wyspa trzęsie się w posadach. Chwytając nieprzytomną Lornę, X-Men biegną w kierunku plaży. Tam Iceman tworzy dużą krę lodu, na którą wszyscy wskakują i, napędzani przez energię Summersów, szybko oddalają się od Krakoy. Tymczasem siły uwolnione przez Lornę przynoszą finalny efekt. Na krótką chwilę grawitacja pod i wokół wyspy przestaje istnieć i Krakoa wylatuje w kosmos, wydając przedśmiertny okrzyk. Pole magnetyczne szybko się wyczerpuje i natura zaczyna wypełniać pustkę. Ogromny wir w miejscu wyspy wciąga również wątłą krę X-Men. W ostatniej chwili Iceman tworzy wokół nich lodową kulę, pustą w środku. Wszystko niknie w wirze.

Mija kilka minut i morze się uspokaja. Nienaruszona kula wypływa na powierzchnię i przebijają ją promienie Cyclopsa. Ku ich zdumieniu w pobliżu wyłania się ich samolot. Wyspa musiała go wyrzucić do oceanu a dzięki wodoszczelnej konstrukcji nie zatonął. Szybując w kierunku domu, mutanci zastanawiają się, co zrobić z całą trzynastką X-Men do dyspozycji.

Ciąg dalszy w Uncanny X-Men #94

Autor: Christoff

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.