Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #564

Fantastic Four #564

Fantastic Four #564

"The Christmas Monster"

Postacie
Zapowiedź

Drodzy Czytelnicy, obiecujemy, że nie znajdziecie niczego bzdurnego w tym wyjątkowym, świątecznym numerze. Wasi oddani twórcy, Mark i Bryan.

Streszczenie

Iarmailt, Szkocja, 25 lat temu. Pewna kobieta jedzie samochodem. Na drodze stają jej mężczyźni. Prowadząca samochód wychodzi. Niejaki McLeod mówi, że nie da się od tego uciec. Zresztą to nie ona, tylko mały człowieczek w jej brzuchu powinien być przerażony. Prosi ją, aby wróciła do domu. Stres sprawi, że dziecko będzie tylko dziwacznie smakowało.

Iarmailt, Szkocja, poranek. Hamish stoi na pomoście. Nagle słyszy okrzyki, które wskazują na pojawienie się Reeda i Sue. Spogląda na niebo, a jego oczom ukazują się dwa latające wehikuły. W jednym z nich dostrzega Fantastyczną Czwórkę. Po wylądowaniu następuje rodzinne przywitanie. Jak zazwyczaj w takich sytuacjach bywa, padają słowa o tym jak dawno się nie widziało, czy też, jak urosły dzieci. Ben za to przedstawia Szkockiej familii swoją wybrankę. Koło rezydencji przechodzi Hector, przypominając kuzynowi Mr. Fantastica o kazaniu. Pastor postanawia przedstawić krewnych z Ameryki. Mężczyzna jednak stwierdza, że nigdy nie słyszał o F4, a następnie odchodzi życząc Wesołych Świąt. Po rozmowie rodzinka udaje się na herbatę

Popołudnie. Ben szuka sygnału, aby móc zadzwonić do Johnny'ego. Rozmawia z Debbie o tym, czy nie wolałaby spędzić świąt u swojej rodziny. Ta mu odpowiada, że teraz to też jest jej familia. Nagle Franklin dostrzega dwóch policjantów. Pyta się wujka, co mogą robić. Okazuje się, że mężczyźni zakopują w grobie małego pieska. Dziwi to The Thinga. Mundurowi śpieszą z wytłumaczeniami, że to nie jest Nowy Jork, a obyczaje są tu inne. Całe miasto jest spokojne - zero włamań, kradzieży i pobić. Nikt tutaj nie siedzi w areszcie.

Rynek. Sue wraz z Valerią i kuzynką spaceruje po mieście. Nagle podbiega do nich kobieta, która prosi Invinsible Woman, aby uważała na dzieci. Nagle wtrąca się ten sam mężczyzna, który stał na środku drogi 25 lat temu, a dziewczyna która ostrzega superbohaterkę. To ta sama osoba, która się wtedy zatrzymała. McLeod przeprasza Storm za tę kobietę. Ostrzega, że jest ona szalona. 

Wigilia. Ben jest poddenerwowany, ponieważ nadal nie może złapać sygnału. Prosi więc gospodarza. aby włączył telewizor na program, w którym występuje Johnny. Gospodarz mówi, że odbiera tutaj tylko BBC1, więc nic z tego nie wyjdzie.

Franklin i Valeria rozmawiają o Świętym Mikołaju, nagle słyszą czyjeś kroki. Wychodzą z pokoju, a ich oczom okazuje się mężczyzna ubrany jak legendarny Fin. Okazuje się, że jest to Johnny, który podkłada pod choinkę prezenty. 
 
Trójka mężczyzna przygląda się posiadłości, na której zagościli superbohaterowie. Pada pytanie, co twierdzi o tym Korgo. Hector odpowiada, że ta dziewczynka jest odpowiednia i wszystko na razie układa się perfekcyjnie.

Świąteczny poranek. Valeria i Franklin latają, korzystając z plecaków odrzutowych. Twierdzą, że to ich najlepsze święta. Na dole cała rodzina wychodzi na dwór. Młody kuzyn rodzeństwa Richardsów nie jest zadowolony z Nintendo DS, patrząc na prezenty rówieśników. Sue prosi dzieci, aby nie latały za długo, gdyż wkrótce idą do kościoła. Młody Richards nie jest jednak z tego powodu zadowolony. Nagle Valeria dostrzega las. Proponuje, aby tam polecieli. Dziewczynka szybko wlatuje w głąb chaszczy. Natomiast Franklin robi to powoli i gubi siostrę. Nagle coś dostrzega i strasznie się przeraża.

Autor: Undercik

Galeria numeru

Fantastic Four #564 Fantastic Four #564

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.