Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 4 #5.1 » Wolverine vol. 4 #5.1

Wolverine vol. 4 #5.1

Wolverine vol. 4 #5.1

"Happy"

Postacie
Zapowiedź

Nowa dziewczyna Logana sprasza wszystkich superbohaterów na urodziny Wolverine'a, nie zdając sobie sprawy z tego, jak zwykle tego typu imprezy się kończyły.

Cytat

Melita: "Happy birthday, Logan. It's the first real one you've had in a hundred years."

Streszczenie

Gdzieś na kanadyjskim odludziu. Wolverine zauważa stojącą na poboczu, opuszczoną ciężarówkę. Nieopodal odkrywa kałużę krwi, jak się okazuje, psiej, a także odciski na śniegu, należące do dwóch osób ciągnących trzecią. Rusza za nimi, całkiem zapominając o tym, co w ogóle robił w tej okolicy i porzucając trzymany w rękach bukiecik kwiatów.

Tymczasem, nie tak daleko, w wynajętej chatce Melita wita przybyłych na przyjęcie urodzinowe Logana Luke'a Cage'a i Jessicę Jones, którzy, jak wszyscy inni, przynieśli solenizantowi butelkę trunku. Rozglądają się po pokoju, pełnego piwa, steków i muzyki Rolling Stonesów, a Cage zakłada się z żoną, że mutant albo w ogóle się nie pojawi, albo z przyzwyczajenia dźgnie kogoś pazurami, gdy wyskoczą z ukrycia z życzeniami. Tak, czy inaczej, mężczyzna stwierdza, że w życiu by czegoś takiego nie przegapił.

Wolverine podąża tropem porywaczy, a gdy zaczyna czuć głód, przegrywa znaleziony w kieszeni kawałek starej suszonej wołowiny i "popija" garścią śniegu. Stwierdza, że nie tak planował spędzić noc, i tak jednak idzie za śladami.

Bohaterowie zebrani na przyjęciu urodzinowym obserwują okupującego maszynę do karaoke Deadpoola i zastanawiają się, jak on w ogóle się tu dostał. Przyjaciółki Logana dyskutują o Melicie i dochodzą do wniosku, że ją lubią. Stwierdzają też jednak, że kobieta nie ma zielonego pojęcia, w co się pakuje. Jakiś czas później gospodyni prosi o uwagę i gdy upewnia się, że wszyscy jej słuchają – poza Spider-Manem, który został w Avengers Mansion i nie ma pojęcia, co się dzieje – dziękuje im za przybycie i przedstawia swój plan: gdy patrolujący okolicę z powietrza Angel dostrzeże zbliżającego się solenizanta, Iceman schowa wszystkie ślady stóp pod śniegiem, a Invisible Woman ukryje ich pojazdy. Zdaje sobie sprawę z tego, że to banał – a Luke przytomnie zauważa, że mutant i tak ich wyczuje – ale chce ona, żeby Logan przynajmniej raz miał normalne urodziny w gronie rodziny i przyjaciół.

Kierowca ciężarówki budzi się, związany, w starej chatce z drewna i widzi przed sobą wielkiego, obwieszonego kośćmi leśnego dziada, który cieszy się, widząc go przytomnym – gdyby umarł, nie byłoby zabawy. Stwierdza, że jego pies dziwnie smakował i wyraża nadzieję, że schwytany jest Amerykaninem – oni smakują najlepiej. Nagle na zewnątrz słychać strzały, kanibal oświadcza więc, że to jego brat, Bufford, znalazł tego, kto ich śledził. Samemu przedstawiając się jako Boyd, jeden z Buzzard Brothers, pokazuje kierowcy swój pistolet, zrobiony w całości z kości, a następnie strzela mu w nogę – po wyjęciu "kuli" okazuje się, że broń strzela zębami. W tej chwili Bufford wraca do chaty, ciągnąc za sobą nieprzytomnego Wolverine'a.

Melita obsługuje gości, zapraszając wszystkich do poczęstowania się stekami. Nagle podchodzą do niej Luke i Jess, przepraszając, że muszą już iść. Gdy kobieta ich żegna, Steve również stwierdza, że czas się zbierać.

Buzzard Brothers zastanawiają się, co zrobić z nowym więźniem, a w końcu dochodzą do wniosku, że smażeniem pozbędą się wszystkich jego włosów. Gdy odwracają się, by przygotować "utensylia", Logan wstaje i odcina Buffordowi dłoń. Ten każe bratu atakować, Boyd jednak, głodny, dopada do odciętej dłoni. To rozwściecza drugiego, który zaczyna z nim walczyć. Wyciągający z ran postrzałowych kolejne zęby Wolverine obserwuje bitkę i jest gotowy ostatecznie ją zakończyć, nagle jednak przypomina sobie, dokąd szedł, zanim cała ta historia się rozpoczęła i, zamiast tego, postanawia zabrać ludożerców na policję.

Jakiś czas później. Logan i Terrence – uratowany kierowca ciężarówki – w końcu docierają do chatki na odludziu, którą Melita wynajęła na "wieczór we dwoje". Kobieta wyjaśnia więc, że była to tylko przykrywka dla przyjęcia urodzinowego, które zorganizowała, a które, niestety, wszyscy musieli już opuścić. Logan nie wie, co powiedzieć, a w końcu wyjaśnia, że dziś nie są jego urodziny. Garner przypomina więc, że jest dziennikarką i udało jej się odnaleźć akt narodzin Jamesa Howletta – które to imię poznała, gdy Logan wymawiał je przez sen – a według niego, jego urodziny przypadają właśnie tego dnia. Tłumaczy, że chciała, żeby to przyjęcie było dla niego symbolicznym nowym początkiem i wyciąga tort z jedną świeczką. Po chwili ciszy Logan informuje Terrence'a, że będzie on spał na kanapie i przyciąga swoją dziewczynę do siebie.

A tymczasem, na posterunku policji, Boyd prosi o trochę mięsa, a wciąż wściekły Bufford oferuje mu swoją drugą dłoń. Ich kłótnię przerywają właśnie przybyli, odziani w biel ninja przedstawiający się jako Hand, którzy przez długi czas obserwowali braci i teraz chcą zaproponować im współpracę.

Autor: S_O

Galeria numeru

Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1 Wolverine vol. 4 #5.1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.