Avalon » Serie komiksowe » Generation Hope » Generation Hope #5

Generation Hope #5

Generation Hope #5

"The Daddy Issue"

Postacie
Zapowiedź

Podróżowanie po świecie i ratowanie nowych mutantów przed nimi samymi było dla Hope wygodną ucieczką od naprawdę ważnych spraw, teraz jednak nic już jej nie rozprasza. Jej ojciec, Cable, nadal nie żyje, a ona musi zadecydować o swojej przyszłości.

Cytat

Laurie: "Can't you just, you know, make a gun?"
Kenji: "It doesn't work like that. Moving parts, yes. Chemicals, no. Besides, tentacles with guns? Very Gauche. Don't gild the lily."

Streszczenie

Utopia. Xavier i Magneto pracują nad usprawnieniem Cerebro tak, by wykrywało nowych mutantów już po najwcześniejszych oznakach – jeśli bowiem kolejne manifestacje mocy będą przebiegać równie gwałtownie, jak pierwszych pięć, każda chwila, którą Hope otrzyma na dotarcie i uzdrowienie nowych mutantów, będzie cenna. Charles kieruje rozmowę w stronę związku między dziewczyną a Magnusem, stwierdzając, że jest on jednym z niewielu ludzi, przed którymi się ona otwiera. Erik zapewnia, że chce być jedynie dobrym przyjacielem i członkiem społeczności, po czym proponuje, że przedstawi dziewczynę Profesorowi.

Hope znajduje się akurat na boisku Utopii, gdzie... rozstawiła tarcze strzelnicze i zaczęła uczyć Światła obsługi broni palnej. Piątce nie idzie najlepiej, przynajmniej dopóki dziewczyna nie ogłasza, że pójdą na obiad dopiero, gdy trafią w środek tarczy. Słysząc to, Teon przestaje bawić się swoim pistoletem i umieszcza trzy kule w samym centrum, po czym pędzi po jedzenie. Hope odsyła pozostałych razem z nim – poza Laurie, która chce jeszcze trochę potrenować – a sama wita się z Magneto, który przedstawia jej Xaviera. Dziewczyna przyznaje, że wie, kim jest profesor, i komentuje wybór nazwy dla jego szkoły. Charles tłumaczy, że chciał podkreślić, że mutanci nie są potworami, jak wielu ludzi uważa, lecz osobami obdarzonymi niezwykłymi zdolnościami – stąd też "utalentowana młodzież". Hope rozumie to, stwierdza jednak, że podział na "utalentowanych" i "nie utalentowanych" to nadal kolejny podział. Stwierdza, że wszyscy – ludzie, mutanci, kosmici, cyborgi – są tacy sami, dlatego uważa, że nie powinni myśleć o sobie jako o lepszych. Gdy odchodzi, Magnus pociesza przyjaciela mówiąc, że na jego przeszłości dziewczyna nie pozostawiła suchej nitki.

Lekcje etyki prowadzone przez Emmę. Hope niespecjalnie przysłuchuje się wykładowi, a wreszcie wstaje i wychodzi, a za nią, jak jeden mąż, ruszają Światła – nawet Laurie, mimo, że próbowała usiedzieć na miejscu. Frost wybiega za nimi, żądając, by wrócili do klasy, mesjasz pyta jednak jedynie, czemu kobieta jest nią tak przerażona i każe jej nie wchodzić jej w drogę – inaczej zostanie po niej jedynie popiół. Gdy odchodzi, a Światła za nią, Emma krzyczy za nimi, że Hope doprowadzi ich do zguby. Mówi podchodzącej Kitty, że dziewczyna nie potrzebuje nauczycieli, ale bata, a gdy to wywołuje kąśliwą uwagę, telepatka prosi, by Pryde spróbowała pomóc, na co ta się zgadza.

Światła są pod wrażeniem sposobu, w jaki Hope postawiła się nauczycielce, Gabriel pyta jednak, o co jej chodziło z "popiołem", dziewczyna przyznaje więc, że nie ma pojęcia – po prostu przyszło jej to do głowy. Gdy wchodzi do swego pokoju, zauważa leżący na podłodze, zaadresowany do niej list – nadawca, doktor Henry McCoy, ostrzega ją, by nie dała się zwieść nazwie swego nowego domu. Prosi Hope, by jak najszybciej opuściła Utopię.

Jakiś czas później Hope staje nad siedzącym w barze Loganem. Przypomina, że on i jego oddział byli pierwszymi X-Men, których spotkała [podczas Messiah War – przyp. S_O], teraz jednak ma ona wrażenie, że mutant jej unika. Pyta go, czemu, a gdy nie słyszy odpowiedzi, prosi go przynajmniej, by podzielił się swoim zdaniem. Logan stwierdza, że dziewczyna nie jest głupia i że może sama decydować o swoim losie – on nie chce jednak mieć z tym nic wspólnego.

Następnego dnia rano Hope wpada do gabinetu Cyclopsa, bez żadnych wstępów tłumacząc, jak widzi swój pobyt w tym czasie: jeśli ma pomagać nowym mutantom, których będzie się pojawiać coraz więcej, jej zespół potrzebuje transportu, miejsca na trening i tym podobnych udogodnień, nie potrzebuje za to interwencji ze strony X-Men. Jeśli któryś z tych warunków nie zostanie spełniony, Hope odejdzie – i z płomieniami w oczach pyta, czy Scott byłby w stanie ją przed tym powstrzymać. Po chwili ciszy Summers przyznaje, że nie zamierza jej powstrzymywać przed pomaganiem mutantom, dodaje też, że z jej doświadczeniem bez problemu może jej powierzyć dowództwo. Z drugiej jednak strony jej zespół nie ma takiego doświadczenia, a Hope nie jest w stanie nauczyć ich wszystkiego. Do tego dochodzi nietypowy związek, jaki łączy mutantkę ze Światłami, a który trzeba zbadać. Kolejnym problemem jest Idie – nie powinni niepotrzebnie narażać czternastolatki. Hope z oporem, ale zgadza się ze spostrzeżeniami Cyke'a i dziękuje za rozmowę. Na zewnątrz czekają już na nią Światła, ubrane w nowe kostiumy i gotowe do akcji.

Autor: S_O

Galeria numeru

Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5 Generation Hope #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.