Avalon » Serie komiksowe » Generation Hope » Generation Hope #8

Generation Hope #8

Generation Hope #8

"The Ward" - part 3

Postacie
Zapowiedź

Niepokorny członek Generation Hope staje przed sądem i X-Men mogą stracić prawa do opieki nad nim. Czy drużynie uda się go uwolnić? Czy w ogóle powinni? I czy będą mieli na to szansę nim rzuci on sędziemu wyzwanie do walki na śmierć i życie?

Cytat

Laurie (o Teonie): "He's a complicated guy for someone who still tries to smell my butt whenever we meet."

Streszczenie

Laboratorium Utopii. Doktor Rao i Hope obserwują Teona,  nie radzącego sobie z najprostszymi testami na inteligencję. Kavita stwierdza, iż w ten sposób nigdy nie udowodnią, że przynależność do X-Men dobrze wpływa na Ukraińca. Jednak gdy dziewczyna proponuje przyjacielowi tabliczkę czekolady, rozwiązuje on wszystko w mgnieniu oka, co jest podstawą do twierdzenia Hope, iż  wystarczy odpowiednia motywacja.

Gabinet Cyclopsa, jakiś czas później. Evangeline Whedon stwierdza, że prawdopodobnie przegrają tę sprawę i  - osobiście - stoi po stronie rodziny Teona. Gdy Hope oznajmia, że on nie potrzebuje opieki, prawniczka przypomina, iż żyjąc na własny rachunek sypiał w zaułkach i jadł ze śmietników. Zauważa też, że związek między nim a dziewczyną przypomina relację zależności, jak między psem a jego panem. Wtedy Hope wybucha i odpowiada, że dopóki go nie znalazła, robił znacznie gorsze rzeczy niż teraz  - taka jest jego natura. Scott uspokaja ją i prosi o chwilę sam na sam z Evangeline.

Na zewnątrz Hope zbiera swoje Światła i proponuje wymyślenie pseudonimów, by móc ich używać podczas następnej misji. Gabriel od razu wybiera Velocidad ["szybkość" po hiszpańsku – przyp. S_O]. Kenji zauważa, że ich przywódczyni nie ma żadnego przydomku, ale ta ripostuje, że ludzie i tak nazywają ją "Nadzieją". Wtedy Japończyk stwierdza, że powinien nazywać się "Wtórność" gdyż, mimo, że był jednym z najbardziej oryginalnych twórców swego pokolenia, gdy przyszło co do czego, nie mógł stworzyć niczego oryginalnego ze swego ciała [i zerżnął z "Akiry" – przyp. S_O]. Gdy przywódczyni zauważa, że powinien wymyślić coś, z czego Gabriel nie miałby  jak drwić, Kenji proponuje "Rei", czyli "Zero" po japońsku. I to okazuje się obiektem kpin Gabe`a , więc  postanawia pozostać przy samym "Zero". Dla Teona Gabriel proponuje "Primal", stwierdzając, że jest bardziej przerażające od, sugerowanego przez Laurie, "Instinct". Sama Laurie została ochrzczona jako "Transonic". Idie wybiera imię "Oya" - jak boginii magii i ognia plemienia Yoruba. Kontra Laurie, że dziewczyna jest przecież katoliczką, a także z całkiem innego szczepu, napotyka na zdecydowany sprzeciw. Atakowana - odpierając zarzuty - stwierdza , że musi pogodzić się z faktem, że jest "wiedźmim pomiotem" i dodaje, iż określenie "Dziewczyna, która nie płonie" (jak ją od jakiegoś czasu nazywano) nie jest do końca prawdą – choć ogień nie ima jej się w tym życiu, spłonie w następnym.

Jakiś czas później Evangeline, Scott i Światła przygotowują się do wizyty w sądzie. Hope idzie po spóźnionego Kenjiego, jednak gdy wchodzi do swego pokoju, ten zatrzymuje ją, po czym niszczy obraz, nad którym pracował – jej portret. Wyjaśnia, że nie był jeszcze gotowy.

Na sali sądowej przesłuchiwany jest ojciec Teona. Opowiada, że jego syn rzucił szkołę i większość czasu spędzał w domu przed komputerem. Pewnego dnia zapadł na "chorobę", zaczął wydawać potworne dźwięki i cały czas cierpiał głód. Nie byli w stanie mu pomóc, aż w końcu - nocą - jego syn uciekł. Następnie przemawia dziewczyna, u której Teon ukrywał się w piwnicy. Wyjaśnia, że uwił sobie "gniazdko": zaciągnął tam kilka materacy i zajadał się batonami proteinowymi. Od razu przypadli sobie do gustu. Następnego ranka oglądali razem telewizyjną relację z ferii wiosennych w Miami [znanych także jako "ruja i poróbstwo" – przyp. S_O], po czym gość zniknął. Kolejnym świadkiem jest agent przypisany sprawie Teona, który wylicza wszystkie przestępstwa przez niego dokonane – drobne kradzieże (jeszcze na terenie Ukrainy), podróż "na gapę" w samolotach, a w końcu sześć przypadków molestowania seksualnego kobiet i naruszenia nietykalności cielesnej mężczyzn, choć te zarzuty zostały oddalone, w związku z jego stanem. Evangeline pyta, czy jakiekolwiek przestępstwa zostały popełnione, odkąd Teon trafił do X-Men, na co agent zaprzecza. Ostatnim świadkiem jest matka oskarżonego - stwierdza, że nie mają nic przeciwko X-Men, ale tu chodzi o ich syna, który musi być razem ze swą rodziną. Wtedy jej miejsce zajmuje nagle sam Teon, i... ogłasza, że jest inny niż zebrani - jest istotą kierującą się instynktem, a nawet superinstynktem. Natrafiwszy na jakikolwiek problem - jeśli tylko otrzyma odpowiednią motywację - znajdzie najlepsze rozwiązanie. Podaje przykład – jeśli owym "problemem" będzie pełna lodówka, opróżni ją w taki sposób, by nie tylko zaspokoić głód, ale także w jak największym stopniu zwiększyć swą masę mięśniową. W przypadku procesu sądowego... rozpocznie przemowę. Choć wie, że zasmuci tym swych rodziców, wyznaje, że nie jest już ich synem, ale całkiem inną osobą. Pociesza ich, mówiąc, że  - po pierwsze - nadal posiada swe wspomnienia i wciąż ich kocha, a po drugie - jest teraz szczęśliwy. Funkcjonuje w oparciu o swój instynkt, więc całe życie spędza na pogoni za szczęściem, nie odczuwając wątpliwości czy wyrzutów sumienia.

Przed siedzibą sądu, Laurie i Kenji obserwują żegnającego się z rodzicami Teona. Japończyk stwierdza, że jeśli to, co powiedział o swoim instynkcie, jest prawdą, cała reszta (a zwłaszcza część o byciu szczęśliwym) może być kłamstwem - a zatem najlepszym sposobem na osiągnięcie celu i pozostanie z Hope. Przyznaje, że malował obraz przedstawiający Hope – "śliczny portret ślicznej dziewczyny", choć jest znany z zupełnie innego stylu. Laurie przypomina zaś, że w Tokio walczyła dla panny Summers, choć wcześniej bała się nawet wyjść na boisko. Podając jej dłoń, Uedo stwierdza, że gdy ich mesjasz spytał o pseudonimy, przez chwilę zastanawiał się nad całkiem innym imieniem – Judasz. Tromette odpowiada, że nie wie nawet, jak stworzyć tego liczbę mnogą i będą musieli znaleźć dla siebie inną nazwę.

Korekta: Morganka

Autor: S_O

Galeria numeru

Generation Hope #8 Generation Hope #8 Generation Hope #8 Generation Hope #8 Generation Hope #8 Generation Hope #8 Generation Hope #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.