Avalon » Serie komiksowe » X-Men: The End vol. 3 » X-Men: The End vol. 3 #1

X-Men: The End vol. 3 #1

X-Men: The End vol. 3 #1

"Men & X-Men" - part 1: "Grand Alliance"

Zapowiedź

Kolejny rozdział opowieści o końcu mutantów Marvela zostaje otwarty, kiedy Charles Xavier i Magneto postanawiają odpowiedzieć na atak, który zdziesiątkował populację mutantów.

Cytat


Logan: "It's been so long Jean. Why'd You come back?"
Jean: "To end the story."
Logan: "Sez You."
Jean: "Sez the rules"
Logan: "Screw'em. We're X-Men, Darlin. We make Our own!"

Streszczenie

Charles Xavier prowadzi właśnie telepatyczną konferencje z Cyclopsem, Sage, Storm i Kitty Pryde. Oznajmia im że zamierza udać się do Shi'ar aby spróbować załagodzić powstały konflikt. Scott jest oburzony, uważa że czas na rozmowy już dawno się zakończył. Xaviera oznajmia że jeśli którekolwiek z nich naprawdę tak uważa to znaczy, że zawiódł on jako ich nauczyciel. To że zaatakowały ich warskrulle nie jest niezbitym dowodem na to że to Lilandra stoi za atakami. Sage twierdzi że tak właśnie przeprowadzane są najlepsze ataki które nie powinny zostać powiązane z ich sprawcą. Storm staje po stronie Scotta, dyplomatyczne rozwiązanie sprawy już dawno przestało być opcją. Profesor próbuje ich przekonać że zanim podejmą kolejny krok muszą się upewnić, że atakują odpowiedni cel, bo jeśli się pomylą rozpętają jeszcze większą wojnę. Jedynie Kitty staje po jego stronie. Cyclops zauważa że Chuck zamierza się samotnie udać do innej galaktyki i co jeśli coś pójdzie tam nie tak? Xavier dodaje że udaje się tam wraz z Magneto i już sama ich reputacja wprowadza niepokój w szeregi wroga. Poza tym statek Starjammer wraz z Phoenix na pokładzie zbliża się już do Chandilar, a na miejscu znajduje się Gambit w asyście Cable'a i Marvel Girl. Poza tym Lilandra jest ich przyjacielem, jego dawną miłością i byłą żoną i chociażby dlatego musi on spróbować zakończyć konflikt w pokojowy sposób, jeśli jednak jest w błędzie to X-Men muszą być przygotowani na najgorsze.


Iceman w towarzystwie Sage zastanawia się nad ostatnimi wydarzeniami - odkrycia prawdy o pokrewieństwie Gambita z Sinistrem i śmierci Rogue. Nie potrafi on zrozumieć jak Remy mógł nie pomyśleć o swoich dzieciach i zostawić je tak po prostu, Sage sugeruje że zrobił to po aby zapewnić im przyszłość. Robert mówi jej że nawet gdyby posiadała całą możliwą wiedze to i tak nie wiedziała by wszystkiego, czasami człowiek po prostu dochodzi do momentu kiedy musi mieć odrobinę wiary i zaufać swojemu instynktowi. Sage jest zaskoczona tak głęboką rozmową z Drake'm.


W międzyczasie Hub wraz z Mystique i dziećmi wraca do instytutu. Scott z radością wita swoich potomków. Próbuje również podnieść na duchu rodzeństwo Ravenów, jednak przerywa mu Mystique kwitując aby zadbał o bezpieczny powrót ich ojca ,a do tego czasu ona jako ich babcia zajmie się nimi tak jakby chciała tego jej córka.


W Chicago właśnie otwarto urny wyborcze. Kitty wraz ze swoim sztabem przygotowuje się do bardzo ciężkiego dnia. Charles kontaktuje się z nią telepatycznie próbując ją pocieszyć i zapewnić że on wierzy w jej zwycięstwo. Jednak Kitty nie jest tego taka pewna czy ludzie odważą się zaufać mutantce. Dziewczyna pyta się profesora czy jest pewien tego co zamierza zrobić, Charles odpowiada że to się okaże. Ma nadzieje że uzyska niewielką przewagę nad Lilandrą, która zna go tylko jako lekarza i nauczyciela nie wie o tym do czego jest zdolny i ma nadzieje że to samo tyczy się ich prawdziwego przeciwnika. Zapewnia Kitty że jest w stanie poradzić sobie z każdym racjonalnym zagrożeniem, a w razie gdyby okazało się to za mało, wtedy wkroczy Scott. Shadowcat zszokowana pyta się czy jest on w stanie poświęcić X-Men? Profesor w astralnej formie przenosi ich w przestrzeń kosmiczną i pokazuje że wszystko to co do widzi jest stawką o którą walczą i czy w takim wypadku Kitty również nie podjęłaby się takiego ryzyka? Dziewczyna przyznaje mu racje, Charles jest zadowolony taką odpowiedzią, widać że Logan, Emma, Ororo i on sam mieli swoje pięć minut w kształtowaniu Kitty. Każdy ma swoją rolę do odegrania w tej finałowej scenie, ona ma swoją w tym co nadejdzie dalej, bo w końcu kto nadawałby się lepiej aby odziedziczyć jego spuściznę i spełnić jego marzenia. Kitty zaczyna płakać i przeprasza za to co kiedyś powiedziała i wcale nie uważa go za palanta. Charles wierzy że jej przeznaczeniem było stać się X-Menem i nie tylko.


Chandilar. Gambit w przebraniu Sinistra z Cablem i Marvel Girl, poprzez portal lądują w Shi'ar. Tam czeka już na nich komitet powitalny wojska z głównym kanclerzem na czele. Gambit żartuje ,że tak nie wita się przyjaciół, w odpowiedzi kanclerz chwyta go za gardło i unosi do góry. Dodaje że nie ma on przyjaciół tylko tych którzy mu służą i jedną z takich osób była Shaitan, chce on wiedzieć gdzie ona się podziała. Gambit odpowiada że została zamordowana i jak w każdej wojnie, tak i w tej ponosi się straty. Rogue zabiła ją ,a on zabił Rogue, sztyletem który teraz trzyma przy gardle kanclerza. Jednak nie robi to na nim większego wrażenia, Gambit dodaje że mówi prawdę i jeszcze może mu się przydać, po czym zostaje postawiony na ziemię. Na pokładzie Starjammersa, Kurt zaczyna mieć obawy co do ich lądowania, gdyż ten statek nigdy nie był mile widziany w Shi'ar. Binary zapewnia go jednak że kody dostępu dają im gwarancje bezpiecznego lądowania gdyż są oparte na kodzie genetycznym i nie mogą zostać sfałszowane ,a Aliyah jako córka Deathbird jest częścią królewskiego rodu. Poza tym muszą dotrzeć tam jak najszybciej gdyż Xavier potrzebuje wsparcia ,a Phoenix jest ich największą bronią.


Logan uśmiechnięty leży na polanie, tuż przed nim pojawia się Jean. Wolvie łapie dziewczynę za rękę i przyciąga do siebie, kochankowie lądują w swoich ramionach namiętnie się całując. Logan mówi jak bardzo za nią tęsknił nawet w swoich snach. Dookoła nich zapadł już zmrok, naga Jean przytula się do Logana ,a z jej oczu zaczynają płynąć ogniste łzy. Logan zatrzymuje jedną z nich na swoim palcu i pyta się po co wróciła. Zapłakana Phoenix oświadcza że przybyła zakończyć historie, takie są zasady. Logan twierdzi że nie muszą trzymać się żadnych zasad są X-men i sami ustalają własne reguły. Kochankowie kontynuują swoje namiętne "zbliżenie". Wolverine podskakuje pełny energii do góry oznajmiając że już dawno nie czuł się tak dobrze, Jean ostrzega jednak że to tylko stan jego umysłu, na co on dodaje że dzięki czynnikowi samogojącemu szybko wróci do sił również tych fizycznych. Chce aby Phoenix przeniosła go do Charlesa. Jednak kobieta nie może tego zrobić, wciąż jest zbyt słaba a połączenie które teraz utrzymuje jest możliwe tylko dzięki pasji jaką Logan ją darzy, ona sama w tej chwili wciąż jest bardziej duchem. Właśnie na to liczy przeciwnik, Logan wyciąga swoje szpony i zaznacza że będzie to ich pogrzeb. Kobieta mówi że nigdy nie chce go stracić bo takie jest właśnie marzenie Jean, ten uważa jednak że to nie marzenie ,a jej rzeczywistość gdyż to ona jest Jean. Kobieta wykrzykuje że jest Phoenix a nie Jean Grey, jest alfą i omegą, jest iskrą która jest początkiem stworzenia i ogniem który niszczy wszystko aby zacząć od nowa. Dla Logana to wszystko nie może istnieć jeśli się nie żyje ,a ona żyje i Jean to Phoenix a Phoenix to Jean i czyżby po raz ostatni próbowała pozbyć się swojej śmiertelności? Phoenix odpowiada że tak, gdyż bycie człowiekiem wiąże się z bagażem uczuć które przeszkadzają w wypełnieniu jej misji. Jean obiecuje że wróci, a Logan że będzie na nią czekał.


W instytucie Xavier wraz z Magneto spotykają się ze wszystkimi zebranymi tam X-Men. Charles przemawia do nich: "Kiedy byłem młody i w pewnym stopniu głupi, czułem się wtedy całkowicie wyobcowany, zacząłem się wtedy zastanawiać czy są inni tacy jak ja i marzyłem o przyszłości jaką moglibyśmy stworzyć. Wtedy spotkałem się z kilkoma z nich i poznałem aspekty swoich marzeń które okazały się nieprzyjemne. Z każdą erą w ludzkiej historii zdaje się że dobro zawsze utrzymuje balans ze złem. Im wyższych i wspanialszych szczytów dosięgamy, idziemy wciąż po więcej zostawiając za sobą coraz większą i bardziej łakomą próżnie. Dlatego postanowiłem wziąć przykład od człowieka któremu nadzieja była tak tragicznie szybko zabrana: "Niektórzy widzą świat który jest i mówią "dlaczego?", ja śnię o świecie którego nigdy nie było i mówię "czemu nie?". Oto przede wszystkim dlaczego Instytut Xaviera zawsze był szkolą. Podczas gdy X-Men zawsze żyli po to aby ochronić nas przed tymi którzy kryli się w próżni, szkoła zawsze skupiona była na tym szczycie. Dlaczego ludzkość jest tak podzielona iż jedni z nas mają ulepszone geny a inni nie, tego nie wiem ale nie powinno mieć to znaczenia gdyż wszyscy ulepieni jesteśmy z tej samej gliny. Jesteśmy stworzeni przez ten świat i składamy się z takich samych szorstkich materiałów jak cały kosmos. Potencjalna wspaniała rodzina uczuciowych stworzeń. Walczymy gdyż jesteśmy do tego zmuszeni taka jest rzeczywistość, ale dlaczego walczymy nigdy nie może być zapomniane. Gdyż pragnienie, nadzieja tego, że połączymy się razem jako gatunek są silniejsze i długo trwalsze niż drobne konflikty które nas rozdzielają. To że jesteśmy braćmi i siostrami, rodzicami i dziećmi. Ostatecznie to charakter i uczynki danej osoby powinny znaczyć więcej niż jego kolor skóry czy struktura genów. To jest moje marzenie. Ze swojego serca i duszy dziękuje wam wszystkim, tak samo w imieniu szkoły jak i X-Men, dziękuje za to że tak bardzo mi pomogliście w próbie urzeczywistnienia tych marzeń." W międzyczasie Charles, żegna się z Cyclopsem, Ororo, Hankiem, Emmą i młodymi studentami. Po raz ostatni spogląda na krater w miejscu którego wcześniej stała szkoła. Dostaje telepatyczny sygnał iż drużyna Gambita dotarła już do Shi'ar, więc pora zaczynać. Magneto wraz z Polaris stabilizują połączenie portalu, telepatyczna więź Charlesa z Rachel wyznaczy miejsce do którego będzie prowadził portal. Eric ma wątpliwości że robią to bez Wolverine'a. Kiedy dwaj przyjaciele lądują po drugiej stronie przejścia czeka już na nich straż imperialna. Charles zaczyna żałować ,że nie zabrali Logana. Wypowiada żądanie w języku Shi'ar które zgodnie z prawem daje mu możliwość bezpiecznej eskorty do pałacu cesarzowej. Jednak kanclerz uznaje iż X-Men są zaciekłymi wrogami ich rasy i jego żądanie nie zostanie spełnione. Wydaje on rozkaz ich zabicia. W tym momencie zjawia się Cesarzowa Lilandra zabraniająca egzekucji Charlesa i Erica.


To Be Continued


Autor: Foxdie

Galeria numeru

X-Men: The End vol. 3 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.