Avalon » Serie komiksowe » House Of M » House Of M #1

House Of M #1

Postacie
Zapowiedź

Powiadają, że to będzie największa zadyma tej dekady. Powiadają, że potem nic już nie będzie takie samo... Nie raz już to słyszeliśmy, ale tym razem zapowiada się poważnie, bo Wanda Maximoff naprawdę dysponuje potęgą, która może zmienić świat, a odkąd coś jej się porobiło z głową, nie żałuje sobie w tej kwestii. Czy połączone siły X-Men i Avengers zdołają coś z tym zrobić? A może zajmie się tym troskliwy tatuś - Magneto?

Cytat

Pietro: "I swore upon my life to protect her! First from you. And now from them? The Avengers were our family and now they're going to kill her!! And... And you agree??!!"
Magnus: "What would you have me do?!!"

Streszczenie

Krzyk, pot, ból i wysiłek opłaciły się - wreszcie wydała na świat upragnione dzieci. Cała rodzina i najbliżsi przyjaciele zebrali się, by podziwiać bliźnięta. Wanda wreszcie jest szczęśliwa. Lecz wtedy słyszy głos, który każe jej cofnąć to wszystko. Charles Xavier przypomina jej, że nigdy nie miała dzieci i nie może ich mieć, że są w tym pokoju sami, a ona znowu nadużywa swoich zdolności odkształcania rzeczywistości. Wanda protestuje, krzycząc i płacząc, ale Xavier używa telepatii, by uświadomić jej prawdę. Nagle wszystko pęka, jak rozbite szkło. Teraz Wanda leży na podłodze, przed wózkiem Charlesa. Podnosi się z płaczem, przypominając sobie, że zabiła przyjaciół z Avengers, po czym sięga do Xaviera, by wypłakać się na jego kolanach.


Trochę później, Charles siedzi na tarasie, ocierając krew z nosa. Zjawia się Magneto, pytając, jak poszło, lecz nie otrzymuje odpowiedzi. Próbuje przepraszać, ale Xavier mówi, że to nie jego wina - to zdolności Wandy sprawiają, że traci poczucie rzeczywistości za każdym razem, kiedy z nich korzysta. Teraz skłonił ją telepatycznie do zaśnięcia, ale zdaje sobie sprawę, że nie mogą trzymać jej tu w nieskończoność. Mimo dalszych zapewnień, Erik wciąż twierdzi, że ta sytuacja wynika z jego winy - to on, przez swój upór i chore ideały, uwikłał własne dzieci w wojnę, która zakończyła się nie tylko jego klęską, ale także zniszczyła ich życie. Przyznaje, że kiedyś gotów był poświęcić swoje dzieci, ale wtedy nie myślał o konsekwencjach. Odlatuje w końcu, twierdząc, że pewnie wielu ludzi uznałoby, że zasłużył na taki los. Charles po cichu przyznaje mu rację. Jest jednak pewien, że Wanda nie zasługuje na to, co ją spotkało.


Nowy Jork. Przed nowym wieżowcem Starka stoi dwójka byłych Avengers, zastanawiając się, dlaczego zostali teraz wezwani, skoro nawet nie zaproponowano im członkostwa w grupie. Po chwili do Denvers i Williama dołącza Sam Wilson i razem wchodzą do środka. Fakt, że ich dane wciąż są w systemie bezpieczeństwa nieco poprawia im humory, ale Falcon wciąż jest niezadowolony, że Stark zabronił im latać w pobliżu wieży, by utrzymać bazę w tajemnicy.


Wkrótce po ich przybyciu, na dachu budynku ląduje samolot X-Men. Oni również zastanawiają się, po co zostali wezwani - jedynie Wolverine zna szczegóły, ale każe im zaczekać jeszcze chwilę, aż wszystko się wyjaśni.


W sali konferencyjnej, zastają Xaviera w towarzystwie Stephana Strange oraz obecnych i byłych członków Avengers. Przywitanie jest mocno powściągliwe, ze względu na ostatnie zajścia między X-Men a profesorem [zdaje się, że chodzi o Astonishing #11, który trochę się opóźnia - Gil]. Wreszcie, Xavier wyjawia, że zebrał wszystkich, ponieważ muszą zadecydować o dalszym losie Wandy Maximoff.


W Genoshy jest w tym czasie noc. Wanda śpi spokojnie, a przy jej łóżku klęczy załamany Pietro. Gdy do pokoju wchodzi Magneto, Quicksilver oświadcza, że Xavier i reszta chcą zabić Wandę. Wyjawia, że właśnie trwa narada, na której był przez chwilę, ale przybył tutaj, bo przewidział szybko, jaką decyzję podejmą bohaterowie. Erik z trudem przyznaje, że mogą mieć rację. Wtedy Pietro zaczyna miotać się i krzyczeć z prędkością naddźwiękową, więc Magnus musi go uspokoić. Quicksilver, ze łzami w oczach, oświadcza, że przysiągł bronić siostry, lecz to wydaje się ponad jego siły, skoro najpierw musiał bronić jej przed ojcem, a teraz przed przyjaciółmi. Powtarza, że oni ją zabiją, ale Magneto z taką samą desperacją pyta, co miałby z tym zrobić. Po chwili, Pietro pada na kolana z płaczem. Erik zaciska zęby i zbliża się do łóżka Wandy.


Emma nie ma wątpliwości, jaką decyzję należy podjąć, ale Avengers stają w opozycji. Captain America nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że mogliby zabić Wandę i mimo uwag Logana, upiera się, że musi być inne wyjście. Frost jednak wysuwa logiczne argumenty: skoro najpotężniejszy telepata i najpotężniejszy mag na Ziemi nie mogli jej pomóc, nie ma już szans. Strange jednak podkreśla, że wciąż szuka innych metod, a to wystarczy Rogersowi, by podtrzymać swoje stanowisko. Dla odmiany Wolverine podkreśla, że nie mogą czekać, skoro Xavier nie może dłużej kontrolować Wandy telepatycznie. Emma proponuje głosowanie, ale Captain odrzuca propozycję, twierdząc, że jest to wewnętrzna sprawa Avengers. Frost podkreśla, że przypadek Wandy kwalifikuje się pod zagrożenia ze strony mutantów, co jest domeną X-Men. Zauważa też, że jeśli na jaw wyjdzie, że to Scarlet Witch zabiła część Avengers, stosunki między mutantami a ludźmi mogą się znacznie pogorszyć. Dyskusja wraca do punktu wyjścia. Spider-Man pyta, czy gdyby jego zdolności wymknęły się spod kontroli, też chcieliby go zabić, ale Wolverine, mówi, że on chciałby tego. Cyclops postanawia zapytać o radę Xaviera, ale ten również nie wie, co robić. W końcu, Janet i Carol proponują, że powinni najpierw zobaczyć, w jakim stanie jest Wanda, a dopiero potem podjąć decyzję. Po zapewnieniu, że Xavier i Strange zdołają nad nią zapanować, wszyscy postanawiają udać się do Genoshy.


Podróż Quinjetem nie trwała długo, ale od chwili lądowania, Xavier poczuł niepokój. Jego obawy okazały się słuszne, bo gdy dotarli do domu Magneto, nikogo tam nie zastali. Próba zlokalizowania Wandy nie przyniosła rezultatu - Charles ani Emma nie wyczuli jej obecności na wyspie, nie pomogła także magia. Nagle okazało się, że Xavier zniknął bez śladu. Po dłuższej chwili koncentracji, Emmie udało się zlokalizować wszystkich zaginionych.


Cała grupa udała się do pobliskich ruin katedry. Emma wyczuła obecność Wandy, chociaż Strange upierał się, że nie odczytuje niczyjej aury. Spider-Man ostrzegł, że jego szósty zmysł nie przestaje reagować, więc mogą być w niebezpieczeństwie, ale wszyscy zignorowali go. Nagle wielkie, kamienne drzwi otworzyły się. Wszyscy, z wyjątkiem Spider-Mana zamarli w miejscu, jakby zostali zatrzymani, więc on sam postanowił wejść do środka. Jedyne, co tam ujrzał, to olbrzymia, powiększająca się kula światła.


Nad ranem, Parkera obudził płacz dziecka. Żona szturchnęła go łokciem i powiedziała, że teraz jego kolej, więc zwlókł się z łóżka, a ona tylko obróciła się na drugi bok, chowając blond włosy pod poduszkę.

Autor: Housekeeper Gil Galad

Galeria numeru

House Of M #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.