Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #174

Uncanny X-Men #174

Uncanny X-Men #174

"Romances"

Postacie
Streszczenie

Na krążącym po ziemskiej orbicie Starjammerze Scott Summers i Madelyne Pryor obserwują "wschód Ziemi". Dołączają do nich Corsair i Hepzibah. Obserwując Cyclopsa, kocica stwierdza, że swoim romantyzmem bardzo przypomina jej ojca. Christopher zaprasza przyszłą synową na mostek. Tymczasem Scott mówi Hepzibah, że Madelyne jest spełnieniem jego marzeń, kobieta wyczuwa jednak w jego głosie niepewność. Mówi, że łatwiej jest mówić o miłości, trudniej poświęcać się dla niej tak jak Corsair i ona. Cała czwórka przechodzi na mostek, gdzie oprócz pozostałych Strajammers zastają również Binary. Christopher przedstawia ją synowi jako nową członkinię załogi. Carol wyjaśnia, że na Ziemi nie pozostało już dla niej nic cennego, więc udaje się w kosmos, dla którego została stworzona. Corsair oznajmia, że niedługo wyruszają w kosmos i pyta syna, czy zdecydował się już czy chce lecieć z nimi. Scott mówi, że ciągle nie wie.

 

W szpitalu pokładowym Profesor X pod nadzorem Lilandry kontynuuje ćwiczenia swoich nóg. Wysiłek i ból wywoływany przez korzystanie z nich w dalszym ciągu zakłóca działanie jego telepatii, przez co Charles czuje się bezbronny jak nigdy. Wskazania aparatury okrętowej informują, że wbrew wcześniejszym przypuszczeniom źródła problemu Xaviera są fizyczne. Lilandra stwierdza, że jej ukochany już niedługo będzie mógł chodzić. Niestety, nie będzie jej, by mogła się cieszyć razem z nim. Informatorzy donoszą, że po objęciu tronu przez Deathbird wojna domowa w Shi'ar jest nieunikniona. Lilandra nie chce pozostawiać zagrożonego imperium w rękach szalonej siostry, więc musi wrócić i podjąć walkę. Charles chciałby ruszyć z nią, ale boi się zostawić swoich uczniów bez opieki. Poza tym niepokoi go Madelyne. Jej podobieństwo do Phoenix jest uderzające a jej umysł jest jednym z tych nielicznych, które są dla niego zamknięte. Czy dla istoty o takiej mocy śmierć mogła być jedynie przystankiem? Z drugiej strony nie mają żadnych dowodów i nie mają prawa odbierać Scottowi jego szczęścia.


Cyclops zastanawia się, co jest nie w porządku. Kocha Madelyne i czuje, że ona odwzajemnia to uczucie. Nie był tak szczęśliwy od śmierci Jean. Jednak zżerają go wątpliwości. Zbieżność dat śmierci Phoenix i katastrofy samolotu Pryor oraz brak jakichkolwiek dowodów jej istnienia sprzed tego wydarzenia nie dają mu spokoju. Madelyne zauważa jego rozkojarzenie i mówi o duchach, które prześladują ją - duchach ludzi, którzy zginęli w czasie katastrofy. Przypomina o propozycji Corsaira i prosi, by nie odrzucał jej ze względu na nią. Scott odpowiada, że myślał raczej o zabraniu jej ze sobą. Zakochani całują się.


Japonia. Wolverine wdziera się do posiadłości klanu Yashida. W ręce dzierży samurajski miecz. Błyskawicznie otacza go ochrona, jednak głos Mariko powstrzymuje wojowników przed atakiem. Widząc ukochaną Logan bez ogródek pyta o ostatnie wydarzenia. Nie przyjmuje tłumaczenia, że odrzuciła go, gdyż nie jest jej wart. Mariko dumnie mówi, że morderca jej ojca nie otrzyma innej odpowiedzi. Wolverine unosi miecz - rodowe ostrze klanu Yashida, symbolizujące duchową i fizyczną perfekcję. To był jej dar dla niego. Skoro teraz uznała go za niegodnego, nie jest też godzien tej broni. Logan wbija ostrze w piasek. Mariko prosi swego brata, by odniósł je na honorowe miejsce. I Srebrny Samuraj, który jeszcze niedawno próbował ją zabić a teraz jest wiernym spadkobiercą klanu, wykonuje polecenie. Mariko oznajmia, że jej miłość jest dla mężczyzny, nie dla bestii w ludzkiej skórze i każe Loganowi opuścić swe ziemie na zawsze.


Szkoła Xaviera. Kitty Pryde w towarzystwie Lockheeda relaksuje się, czytając komiks. Stwierdza, że historyjka jest tak dobra, iż musi podzielić się nią z Peterem. Na dźwięk imienia Kolosa smok wydaje zazdrosne parsknięcie. Dziewczyna tłumaczy mu, że musi zrozumieć, iż nie jest jej jedynym przyjacielem, po czym rusza do pokoju Rasputina. Peter pracuje właśnie nad obrazem i prosi, żeby mu nie przeszkadzać. Kitty stwierdza, że przyjaciel potrzebuje odpoczynku. Kolos tłumaczy jej, że próbuje przelać swoje uczucia na płótno, ale wyglądają na nim inaczej niż w jego głowie. Potrzebuje trochę samotności. Kitty nie ustępuje i wyciąga opierającego się Piotra na korytarz. Prosi, żeby poszedł z nią na górę, do pokoju Ororo. Ma tam dla niego niespodziankę. Na razie każe mu stanąć nieruchomo i zamknąć oczy. Kiedy Colossus wykonuje polecenie, skacze mu na szyję i całuje znienacka. Peter czerwieni się. Kitty radośnie wyjaśnia, że zrobiła to pod wpływem impulsu; po prostu nie mogła się powstrzymać. Teraz czas na prawdziwą niespodziankę. Rasputin unosi ją na rękach a dziewczyna zasłania mu oczy i każe spokojnie kroczyć przed siebie. Rozszerzając swą moc na Colossusa, Kitty powoduje, że unoszą się do góry i przenikają przez ścianę i sufit w kierunku pokoju Storm. Kiedy są już na górze, Peter bez ostrzeżenia otwiera oczy. Jego okrzyk zdumienia wytrąca dziewczynę z koncentracji i oboje padają na podłogę. Kitty wyjaśnia mu, że właśnie wziął udział w eksperymencie nad jej mocą. Peter stwierdza, że jest z niej dumny. Ich spojrzenia spotykają się.


Chwilę później, Storm wraca z powietrznego spaceru. Kiedy ląduje w swoim pokoju, zastaje tam Kitty i Petera, całujących się. Oboje są dość zakłopotani. W końcu Sprite mówi, że chcieli podlać jej rośliny. Dopiero teraz orientuje się, że strych jest pusty - wszystkie krzewy zniknęły. Ororo wyjaśnia, że razem z nią zmieniło się też jej mieszkanie.


Na dole Nightcrawler kończy badanie Rogue. Rany zadane przez Viper goją się szybko i niedługo powinna wrócić do pełni sił. Rogue pyta, czemu właściwie Wolverine ją uratował. Nie ufa jej, jak z resztą wszyscy pozostali, ale zaryzykował własne życie dla niej. Kurt tłumaczy, że po prostu uznał ją za godną jego poświęcenia i proponuje spróbować utwierdzić go w tym przekonaniu. Rogue pyta o Jean Grey, ciągle obecną w rozmowach przyjaciół i porównywaną do Madelyne. Nightcrawler opowiada jej historię Phoenix, jej życia i śmierci. W myślach zastanawia się, czy to naprawdę koniec. Storm widziała w Tokio symbol ognistego ptaka a cała sprawa z Madelyne jest co najmniej niejasna. Zastanawia się, co będzie jeśli dziewczyna Scotta okaże się Phoenix. W swoim pokoju znajduje coś, co wytrąca go z tych ponurych myśli - prezent od Amandy: ona sama jako pluszowa czarownica na miotle.


Samolot linii należącej do Philipa i Debory Summersów mknie w kierunku Alaski. Piloci - Cyclops i Madelyne rozmawiają o swoich planach. Choć wciąż nie podjął ostatecznej decyzji o podróży, Scott wręczył ukochanej pierścionek zaręczynowy. Teraz każe jej na chwilę zostać samej i wychodzi sprawdzić pasażerów. Przechodząc wzdłuż siedzeń, każe zapiąć pasy i przygotować się do lądowania. Sympatycznie wyglądający ksiądz podaje mu zdjęcie, które jakoby upuścił i pyta czy to pani kapitan. Scott ze zdumieniem rozpoznaje fotografię Jean, której jednak z pewnością nie miał przy sobie. Czując, że kręci mu się w głowie, wraca do kabiny, odprowadzony przez duchownego szyderczym wzrokiem. Madelyne pyta go, czy wszystko w porządku. Cyclops tłumaczy, że zjadł coś nieświeżego.


Wieczorem, Madelyne wraca ze sklepu do domu. Ma ze Scottem zjeść uroczystą kolację. Czuje, że coś jest nie tak - przez cały dzień traktował ją z dziwnym dystansem. W końcu stwierdza jednak, że to tylko nerwy wywołane oświadczynami. Zostawia samochód w garażu i przechodzi do domu. Niewidoczny dla niej tajemniczy intruz przypala papierosa. Na górze, Madelyne zastaje Scotta jeszcze bardziej zamyślonego niż wcześniej. Na jej pytanie, co się dzieje odpowiada, że rozmyślał. Gryzło go to przez cały dzień i wie, że nie powinien zadawać tego pytania, ale musi wiedzieć. I pyta Madelyne, czy jest przywróconą do życia Phoenix. Ta wściekle uderza go w twarz, strącając okulary. Przerażony Scott zaczyna szukać ich wokół siebie, ale upadły za daleko. W końcu zakłada rezerwową parę, którą nosił na taką właśnie ewentualność. Madelyne nie ma w pobliżu. Summers zastanawia się, jak ją przeprosić. Zbiega do garażu, nawołując ukochaną. Z mroku coś atakuje go płomieniem i rzuca na ścianę. Wyłaniając się z ciemności, Dark Phoenix oznajmia, że czas na rozmowy się skończył.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #174

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.