Avalon » Serie komiksowe » Excalibur vol. 3 » Excalibur vol. 3 #1

Excalibur vol. 3 #1

Excalibur vol. 3 #1

"Forging the Sword" - part 1: "Paint in Black"

Postacie
Streszczenie

Charles Xavier miał kiedyś sen. Sen o ludziach i mutantach żyjących ze sobą w pokoju. Teraz patrzy na ponurą rzeczywistość - zgliszcza zniszczonej przez Sentinels Genoshy, z górującym nad wyspą pomnikiem o dwóch twarzach. Właścicielem jednej z nich jest on. Ciało drugiego leży obok, owinięte w bandaże wystaje z przewróconej trumny. Genosha miała być dla mutantów azylem, samozwańczą ojczyzną dającą nadzieję na lepsze jutro. Ale zbyt wielu postrzegało ją jako zagrożenie. To strach popchnął ludzi wiele lat temu do stworzenia śmiercionośnych robotów Sentinels. I pewnego dnia szalona Cassandra Nova wykorzystała je. Gigantyczne mechanoidy opanowały całą wyspę i w ciągu kilku godzin prawie wszyscy jej mieszkańcy zostali zabici. Jeden z bardziej rozwiniętych krajów świata został obrócony w gruzy. Równie godna pogardy była reakcja mocarstw. Owszem, przekazano wyrazy współczucia, ale cała odpowiedzialność za pomoc ocalałym spadła na organizacje mutantów jak X-Men i X-Korporacja. Narody zjednoczone zajęły się zabezpieczaniem przed spodziewanym odwetem mutantów. Te działania zaowocowały otoczeniem wyspy kordonem sanitarnym. Dostać się tu jest trudno. Wydostać niemal niemożliwe. Myśląc o tym wszystkim, profesor spuszcza głowę. Stwierdza, że nie ma czasu na głupstwa. Koncentruje swą moc, sprawdzając ilość i położenie mutantów na wyspie. Ten wysiłek dużo go kosztuje. Okropnie boli go głowa. Stwierdza, że zbyt dużo czasu minęło, od kiedy próbował czegoś takiego. Zbytnio uzależnił się od wspomagaczy w rodzaju Cerebry. Nie lubi ograniczeń i nie może sobie na nie pozwolić. Podjeżdża do przewróconej trumny i naciska ukryty przycisk. Otwiera się tajna skrytka, w której przemycił broń i trochę sprzętu. Charles powoli przebiera się, zmieniając garnitur na lekki strój bojowy. Przypomina sobie, jak na wojnie w Korei specjalizował się w odnajdywaniu zaginionych towarzyszy. Później podobną rolę "pasterza" pełnił wobec młodych mutantów, pomagając im zapanować nad manifestującymi się w okresie dojrzewania mocami. Profesor uważnie sprawdza swoje urządzenia łącznościowe, odkrywając że coś zakłóca ich pracę. Myśli przez chwilę, po czym podjeżdża do ciała Magneto i ostrożnie wkłada ciało z powrotem do trumny. Łapie za uchwyt i z wielkim wysiłkiem próbuje ustawić ciężką skrzynię w prawidłowej pozycji. Myśli, że podczas jego ostatniej wizyty elektronika działała. Najwyraźniej teraz będzie musiał obejść się bez niej. Specjalnie wybrał dużą trumnę, żeby przemycić jak najwięcej sprzętu, który okazuje się być bezużyteczny. Na domiar złego trumna jest za ciężka. Charles ciągnie zbyt mocno i, zamiast unieść skrzynię, traci równowagę i wypada z wózka. Przez chwilę leży w milczeniu. Nagle pojawia się przy nim postać Moiry MacTaggert. Kobieta żartuje z niego, że nigdy nie ma pod ręką telekinetyka kiedy naprawdę go potrzeba. Charles pyta ją, czy jest duchem. Moira stwierdza, że Genosha ma bardzo wiele duchów do zaoferowania. Xavier odpiera, że ona nie powinna być jednym z nich. Umarła na drugim końcu świata. Moira mówi, że w takim razie musi być wytworem jego wyobraźni. Zmienia swój wygląd, będąc taką jaką była gdy się poznali, młodzi, pełni optymizmu i perspektyw. Charles przyznaje, że nie sądził wtedy, że wypadki potoczą się w ten sposób. Ustawia przewrócony wózek i wdrapuje się na niego. Pyta Moirę, czy uważa za błąd opuszczenie Szkoły i X-Men? Kobieta stwierdza, że po ostatnich wydarzeniach i on i oni potrzebują czasu by zaleczyć rany i nauczyć się radzić sobie samemu. Za pomocą metalowego pręta Charles podważa i ustawia wreszcie trumnę pionowo. Przyczepia do niej specjalną uprząż, którą zakłada sobie na ramiona i, ciągnąc skrzynię za sobą, powoli posuwa się naprzód.

 

W głowie pomnika Magneto Unus i trójka jego towarzyszy przez lornetkę obserwują poczynania Xaviera. Wszyscy są zgodni, że ta pseudo-pokuta niczego nie zmieni na lepsze. Postanawiają pokazać profesorowi swój punkt widzenia.


Moira pyta Charlesa, z czego się śmieje. Ten mówi, że Unus nigdy nie umiał trzymać myśli przy sobie. Nagle trumna zahacza o jakiś kamień, zatrzymując go gwałtownie. Moira pyta Xaviera, po co to robi. Profesor odpowiada, że jako projekcja jego superego zna już odpowiedź. Kobieta uważa, że to co mówił Unus o pokucie to bzdura. To nie była wina Charlesa. Xavier mówi, że nie chodzi mu o Cassandrę tylko o nieoczekiwanie dużą liczbę nowych mutantów, pojawiających się na świecie. Pomylili się w swoich obliczeniach. Nie lubi się mylić. Moira stwierdza, że to takie ludzkie. Profesor każe się jej rozejrzeć dookoła. Akcja sprowokowała reakcję. Nagły wzrost liczby mutantów z ułamka procentu do znaczącej części populacji. Coś spowodowało ten proces. Rezultat mają przed oczami. Nawet karaluchy nie przeżyły. Co, jeśli pomylili się też w innej kwestii? Co, jeśli mutanci nie są zwieńczeniem procesu ewolucji ale jego skutkiem ubocznym? Jak w takim razie postąpi z nimi natura? Moira uważa, że koniec jest dla wszystkich taki sam. Profesor w to wątpi. Ciekawi go, jakie jest zdanie kogoś o imieniu Wicked. Skąpo ubrana dziewczyna wychodzi ze swej kryjówki w gruzach. Jest zaskoczona, że Xavier zdołał ją znaleźć. Charles wyjaśnia, że wyczuł ją telepatycznie. Chce powiedzieć, kim jest, ale dziewczyna poznaje go i pyta, gdzie reszta X-Men? Profesor odpowiada, że jego uczniowie żyją własnym życiem. Pyta Wicked, co skłoniło ją do przybrania takiego imienia [po angielsku "paskudna" - Christoff]. Dziewczyna stwierdza, że może to przecież sprawdzić telepatycznie. Charles wyjaśnia, że zwykł szanować prywatność cudzych myśli. Wicked wydaje się w to wątpić. Chce wiedzieć, po co tu przybył. Profesor pyta, czego od niego oczekuje? Dziewczyna mówi "zbawienia". Xavier pyta czy nie zemsty? Wicked jest wściekła, że jednak czytał jej myśli. Charles odpiera, że niektóre są zbyt oczywiste by ich nie widzieć. Dziewczyna zarzuca mu, że nie było go i jego X-Men, kiedy byli tu potrzebni. Profesor zapewnia, że bardzo tego żałuje. Nie zawsze można być wszędzie. Wicked oświadcza, że nie chce jego łaski. Z ziemi obok niej podnoszą się widmowe postacie, które podlatują do trumny Magneto i unoszą ją w górę. Dziewczyna mówi, że są z nią i nie zrobią mu krzywdy. Xavier wie o tym, napaść nie jest w jej typie. Wyczuł, że oprócz odwagi i stylu ma także honor, który nie pozwoli jej zaatakować samotnego obcego. W przeciwieństwie do innych. Właśnie nadbiega grupa Unusa, już z daleka zdradzając nieprzyjazne zamiary. Charles zapewnia Angelo, że nie ma potrzeby walczyć. Atakująca go trójka pomocników Unusa zamiera nagle w bezruchu. Ich przywódca krzyczy, że na niego nie podziałają mentalne sztuczki. Profesor mówi, że podziałałyby, ale nie ma takiej potrzeby. Przedstawia mu przyjaciela Wicked - Freakshowa. Unus śmieje się na widok niepozornego chłopaka. Mina mu rzednie, kiedy Freakshow zmienia się w ogromną bestię. Stwór podbiega do Angelo i połyka go w całości. Wicked jest pod wrażeniem. Freakshow przeprasza, ale nie mógł wymyślić nic innego. Charles zapewnia go, że moc Unusa ochroni go przed strawieniem, choć z pewnością będzie miał obrzydliwe wspomnienia z trzewii bestii. Rzeczywiście, Freakshow czuje łaskotanie w żołądku, dowodzące że Angelo próbuje się wydostać. Charles przeprasza mutanta, że będzie uwięziony w postaci bestii dopóki Unus nie przejdzie przez cały jego układ pokarmowy. Duchy Wicked pomagają przetransportować trumnę pod budynek zrujnowanej szkoły. Tu Xavier prosi dwójkę młodych mutantów, by wrócili rano a będą mogli zacząć zajęcia. Od nich ma zamiar rozpocząć odbudowę kraju. Dziękuje im za pomoc i prosi, aby odeszli. Kiedy ich sylwetki znikają z widoku, głos z boku pyta, czy użył telepatii aby skłonić ich do odejścia? Charles wyjaśnia, że po prostu wzmocnił ich potrzebę snu. Trumna unosi się do góry, otoczona polem energii. Rozmówca Xaviera wypomina mu, że się spóźnił. Profesor ironicznie dziękuje mu, że wyszedł na spotkanie i pomógł z ekwipunkiem. Podając rękę, Magneto odpowiada, że po ostatnich wydarzeniach rozsądnym wydawało mu się zostać w ukryciu.

Autor: ReLoaded Christoff

Galeria numeru

Excalibur vol. 3 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.