Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Miracleman: Złota Era - Rodzyn

Miracleman ze szczytu Olimpu zawiaduje nowym, wspaniałym światem stworzonym po zniszczeniu Londynu. Oto świat wolny od wojny, głodu i biedy. Świat niezliczonych cudów. Świat, w którym pielgrzymi wdrapują się na szczyt Olimpu, aby modlić się do żyjącego boga, podczas gdy pod ziemią zmarli powracają do życia w fantastycznych zrobotyzowanych ciałach. Trwa Złota Era. Ale czy ludzkość jest gotowa na utopię? I jaką rolę pełni ludzkość w świecie bogów?


Stworzony przez Alana Moore'a Miracleman, podobnie jak wiele innych dzieł tego autora, mocno zapisał się w historii komiksu jako jedno z bardziej nowatorskich, ciekawych podejść do tematyki superbohaterów. Scenarzysta ten zreinterpretował tytułową postać nadając jej nowy kształ, pokazując brutalny świat, w którym zaistniały nadistoty, i to jak jak go kształtowały. Komiks Moore'a był zamkniętą historią o losach Miraclemana, pokazując jego nowe początki, rozwój i w końcu stworzenie utopijnej dyktatury na całej Ziemi. Jak wiele innych dzieł kultury, i on doczekał się dalszego ciągu, który stworzył Neil Gaiman i Mark Buckingham. 

Plan tych autorów z góry był znany. Ich historia składać się miała z trzech rozdziałów: Złotej, Srebrnej i Mrocznej Ery. Z tego wszystkiego tylko pierwszy udało się oryginalnie wydać w całości, a praca nad pozostałymi została przerwana przez upadek pierwotnego wydawnictwa, w którym Miracleman był wydawany. Dopiero wydawnictwo Marvel wznawiając tę historię, powróciło do prezentacji kolejnych rozdziałów, ale kiedy to dokładnie nastąpi, nie wiadomo.

Skupmy się jednak na Złotej Erze, która wchodzi w skład omawianego tu tomu. Miracleman stworzył na całej ziemii Utopię i jest czczony niczym bóg. Na łamach kolejnych podrozdziałów tego komiksu widzimy, jak różne postaci radzą sobie w tym świecie pełnym cudów, ale i strachów, które wynikają z istnienia potężnych istot. Widzimy tu pielgrzymów chcących poznać swojego boga, rozwijający się kult Kid Miraclemana, czy też bardzo ciekawe miejsce, do którego trafiają wszyscy szpiedzy. Interesująca wydała się też historia opowiedziana z punktu widzenia klona Andy'ego Warhola, który jak wielu innych jego "braci" przebywa w miejscu bliskim piekłu, gdzie dogląda prób resocjalizacji jednego z przeciwników Miraclemana. Poznajemy też lepiej córkę tytułowego bohatera, która jest równie potężną istotą co on sam.

Obawiałem się tego komiksu, gdyż oryginalne dzieło Moore'a nie prosiło się o ciąg dalszy. Gaiman podszedł do tematu na tyle interesująco, że tak też czytało się jego dzieło. Nie skupiając się na dalszych losach Miraclemana, lecz na ludziach, którym przyszło żyć w tym dziwnym świecie. Wszystko to jednak, choć bardzo ciekawe, pozostawia pełen niedosyt i wielką chęć poznania pozostałych rozdziałów zaplanowanych przez Gaimana. Niektóre wątki są tu tak zarysowane, że czuć iż zostaną rozwinięte w przyszłości. Z tego też powodu lektura Złotej Ery może wydać się nieco niesatysfakcjonująca. 

W przeciwieństwie do dzieła Moore'a, tutaj za całość strony graficznej odpowiada Mark Bukingham, który utrzymuje stylistykę oryginału, odpowiednio naginając ją na własne potrzeby. Eksperymentuje, wykorzystuje różne techniki, ale mimo to zachowuje spójną grafikę, która jest na pewno sporym atutem tego tomu.

Miracleman: Złota Era to porządne zagłębienie się w świat tej postaci, które nie niszczy dorobku dzieła Moore'a, mądrze dobierając wątki, które chce rozwinąć. Z tej perspektywy to dobre uzupełnienie dla tamej historii, rozwijające to, co pod koniec tamtego tomu ledwie zostało zarysowane.  Niedosyt budzi brak szybkiej perspektywy publikacji dalszego ciągu tej historii, choć i bez tego dzieło to jest spójne i godne polecenia. 

Rodzyn

Miracleman: Złota Era
Scenariusz: Neil Gaiman
Rysunek: Mark Buckingham
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Mucha Comics
Tytuł oryginalny: Miracleman: The Golden Age
Liczba stron: 192
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 9788361319931
Cena z okładki: 75 zł

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za egzemplarz do recenzji.

Recenzje powiązanych komiksów:


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.