Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Ultimate Spider-Man tom 1 - Dengar



Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli historia Spider-Mana opowiedziana na nowo w realiach XXI wieku.

Muszę przyznać, że, od kiedy usłyszałem, że Egmont planuje wydać tę serię ucieszyłem się i to bardzo. Może, dlatego, że przypomina mi o młodzieńczych latach? W końcu od pierwszego wydania Ultimate Spider-Man w Polsce minęło 11 lat! Pamiętam, że byłem w ogromnym szoku, gdy w 2002 roku zajrzałem do kiosku i tam był… pierwszy numer serii od FunMedia… ta czerwona okładka, ten kredowy papier… i ta cena za kilka kartek! Tutaj na szczęście na skromną objętość narzekać nie możemy, bo ten komiks to prawdziwa cegłówka. W końcu mamy prawie 350 stron lektury! I chwała za to! Drugim powodem, dla którego ucieszyłem się z wydania tego komiksu jest prosty fakt: to jest po prostu dobry komiks!

Ale od początku. No właśnie, początek to słowo klucz. Właśnie w tym tomie poznamy początek Ultimate Spider-Mana, dowiemy się, w jakich okolicznościach zdobył swoje niezwykłe moce, jaką cenę musiał za to zapłacić. Wszyscy znamy tę historię, jednak tym razem jest ona opowiedziana ciekawiej i dynamiczniej niż te kilkadziesiąt lat temu. Owszem, zmian jest tu niewiele, ale jesteśmy świadkami jak Petera gryzie pająk – tym razem jednak pajęczak został „wzmocniony’ przez firmę Normana Osborna – a on sam zyskuje pajęcze moce. Znamy to? No pewnie, że znamy. Peter próbuje dorobić sobie, jako zamaskowany zapaśnik, nie wykazuje dobrej woli by zatrzymać złodziejaszka i wiemy jak to się kończy. No pewnie, że wiemy! Nie wiemy natomiast, że Osborn nie tylko dowiedział się o wypadku, to jeszcze monitorował stan zdrowia Petera by potem przeprowadzić eksperyment na samym sobie. To z kolei doprowadziło do narodzin pewnego paskudnego osobnika… wszyscy wiemy jakiego! Początkowo fabularnie ta seria nie powala na kolana ale na pewno odświeżenie originu Pająka i przedstawienie go w realiach XXI wieku jest plusem. No i może to pozwolić nowemu, młodemu czytelnikowi na poznanie początkowych przygód Spider-Mana. W sumie, lepiej żeby dziecko czy nastolatek sięgnął po tę serię i czytał o Pająku od samego początku, niż gdyby miał zagłębiać się w uniwersum 616 i nadrabiać całe dekady o przygodach Spider-Mana. Kolejnym plusem, który przemawia na korzyść USM jest Mark Bagley. Jego rysunki są po prostu świetne. Dla samych ilustracji warto zakupić ten komiks. Dzięki jego rysunkom każda postać ma charakter, nie są szare, nijakie i płytkie. Bagley dodaje tej historii życia, w ciekawy sposób prezentując bohaterów tej historii. Warto podkreślić, że wrogowie Pająka zostali przedstawieni zupełnie inaczej niż ci z głównego uniwersum.

Komiks jest oparty na początkacch serii Amazing Spider-Man, można powiedzieć, że jest to adaptacja tamtego komiksu. Tutaj niby mamy to samo co tam, lecz zmian jest dużo i są spore. Przykład? Norman, który odkrywając, że OZ (środek który zmodyfikował pająka) pozytywnie wpłynął na stan zdrowia Petera decyduje się by przyjąć ten środek. Pojawiają się również Elekctro i Shocker ale póki co żaden z nich nie jest kimś w wyższej ligi, są też Enforcers oraz Kingpin. Generalnie, Peter nie będzie miał prostego życia. Ale na szczęście może liczyć na pomoc Mary Jane zwłaszcza, że tutaj jest z nią o wiele bliżej niż nastoletni Peter z regularnego uniwersum! 

Czy warto zainwestować stówkę na ten komiks? Zdecydowanie tak! Ultimate Spider-Man to jedna z najlepszych serii komiksowych jakie czytałem do tej pory. Zawsze polecałem ten tytuł i polecać będę!

Dengar

Ultimate Spider-Man tom 1
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley


Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.