Avalon » Publicystyka » Artykuł

May needs me! - Komentarz do Amazing Spider-Man #15

Komentarz zawiera spoilery do Amazing Spider-Man (2018) #15

Dengar: Sięgam po tę serię zupełnie odruchowo, już nie liczę, że przeczytam coś dobrego. Jeśli jednak przeczytam, to będzie to najmilsze zaskoczenie związane z obecnym runem. A jeśli nie przeczytam? No cóż, to będę się zastanawiać ile dobrego dla całego świata mógłbym uczynić przez te kilkanaście minut. Czy przez ten czas wynalazłbym lek na raka? Zapobiegł problemowi głodu na kuli Ziemskiej? Zapewne nie, ale mógłbym sobie przynajmniej odgrzać pizzę i zrobić herbatę. W końcu nie od razu Rzym zbudowano, więc trzeba zacząć od rzeczy małych, prawda?

Po poprzednim niezbyt porywającym numerze, Nick Spencer serwuje nam ciąg dalszy perypetii Pająka… i nie tylko. Wiemy, że coś jest na rzeczy między Kravenem a Arcadem, lecz scenarzysta postanawia trzymać nas w napięciu. Trzyma nas w napięciu i serwuje nam cykl o rozterkach nastoletniego… no właśnie, kogo? Człowiekojaszczura? Jaszczuroczłowieka? Jakkolwiek postanowimy go nazwać, to jest to rzecz jasna Billy Connors. To się dopiero nazywa bunt nastolatka. Z tą różnicą, że w porównaniu do rówieśników Billy musi siedzieć w kanałach, nie może iść na imprezę i spotkać się ze znajomymi… bo jest gadem! Rozumiem, że to pewnie musi być uzasadnione fabularnie, ale na chwilę obecną naprawdę mało mnie interesują rozterki zmutowanego nastolatka. Ja rozumiem, że Connor i jego rodzina muszą się ukrywać, ja rozumiem, że Curt zrobił, co musiał, aby chronić rodzinę przed śmiercią. Ale czytając o problemach Billy’ego nie bawię się zbyt dobrze. Dlaczego Martha wygląda jak w miarę atrakcyjna kobieta o ciele pokrytym łuską, a Curt jak człekokształtna iguana czy inny kameleon? Trochę widzę, że Chris Bachalo jest w swojej twórczości niezbyt konsekwentny. 

Idziemy dalej i wracamy na ulicę, gdzie Spider olewa Taskmastera i Czarną Mrówę… by oczywiście rzucić się na pomóc ciotce May. Chromolić to, że Rhino woła go i prosi o pomoc! Ba, nawet twierdzi, że ponoć są przyjaciółmi. Ciekawe czy Nosorożec zdaje sobie sprawę, że ostatnio połączył siły z innym Spider-Manem? Bo szczerze mówiąc nie przypominam sobie, kiedy Parker i Rhino zostali owymi przyjaciółmi… Może mnie co ominęło? A co najlepsze, Peter jest święcie przekonany, że taki twardziel jak Rhino da sobie sam radę… No kufa, rzeczywiście! Widziałem jak sobie świetnie daje radę sam! Turlają go i sobie radzi… taa! Jakby sobie radził to raczej by nie szukał pomocy, nie? Logika! „May needs me!” mówi do siebie, ale inni to już go nie need… Boże, jakim niekiedy dupkiem jest ten spencerowy ścianołaz. No i to, co widzę na kolejnej stronie mnie po prostu rozwala totalnie! Pająk odnajduje ocalałych i co robi? Na pierwszym miejscu MUSI wyciągnąć May z opałów, lecz starsza pani odmawia. Ja rozumiem rodzina, ale to trochę podchodzi pod jakąś patologię… może zamiast MJ to Peter powinien randkować z May? Motyla noga… no nie rozumiem tego, Spider-Man może ratować miasto, może ratować świat, może walczyć z Thanosem, Złowieszczą Szóstką, ale jak tylko na jego radarze pojawi się ciotka to wszystko można chromolić i ratować jedynie ciotkę? Dobra, jakimś cudem Pajęczak dochodzi do wniosku, że JEDNAK WARTO uratować innych i po ocaleniu bezdomnego… rozpoznaje w nim Neda Leedsa. Wiemy, że to klon stworzony przez Bena Reilly’ego / Szakala. Jednak ten klon mówi Pająki, że ma chronić Betty. O co dokładnie chodzi, nie wiemy, bo scenarzysta klasycznie każe mu umrzeć, przed wypowiedzeniem ostatnich, najważniejszych słów. Ciekawe, o co chodzi. 

Wracamy do kanałów i zastajemy Billy’ego, który decyduje się złamać zakaz ojca i opuścić kryjówkę by iść na imprezę. Ach te gadzie hormony! Ale zaraz do tego wrócimy, trzymajmy się chronologii tego zeszytu. W międzyczasie widzimy jak Taskmaster i Black Ant turlają zamkniętego w bąblu Nosorożca, okazuje się, że Arcade i Kraven zbierają wszystkich zwierzo-podobnych złoczyńców. Okazuje się, że Myśliwy ma jakiś niecny plan. Ale jaki, to już się dowiemy w kolejnym zeszycie! Jak również dowiemy się gdzie zaprowadzą młodego Connorsa jego gardzie hormony!

Podsumuję: nie. No po prostu nie przemawia do mnie twórczość Spencera. Stara się chłopaczyna, próbuje coś wyklinić i napisać tak, żeby miało ręce i nogi. No, ale jak dla mnie to wychodzi z tego pokraka, z ręką zamiast nogi i odwrotnie. Jakoś się to trzyma kupy, ale żeby porwało to niekoniecznie. Dupkowatość Spidera względem ratowania innych i ciotki May mnie irytuje. Zaintrygował mnie klon Neda. Bo Kraven i jego plan to jakoś niezbyt… już chyba kiedyś gdzieś czytałem o polowaniu na zwierzęce postacie.

Rodzyn: Zapewne wpierw przeczytaliście wpierw powyższy komentarz Dengara, a jak nie, to zachęcam, bo raz, jest tam pare słusznych uwag, a dwa, tym razem bardziej niż zwykle się do nich odniosę. 

Muszę przyznać, że wątek syna Connorsa jest nudny i wątpię, by w kolejnych numerach coś tu się poprawiło...

Peter nie od dziś stawia ciocię May ponad wszystko, więc jego zachowanie jest spójne z tym, co dotychczas widzieliśmy, choć też nie od dziś widać, że ciotka taka bezbronna nie jest i umie sobie poradzić, co widzieliśmy i tutaj i w poprzednim numerze. To, jak scenarzyści piszą tę relację może się nie podobać, sam nie lubię gdy Peter stawia życie May ponad wszystko, przez co mieliśmy One More Day i nie tylko. Ale jednak jest to zrozumiałe. Jest wiele osób, które darzą pewne osoby w swoim życiu specjalnym uczuciem i zrobiły by dla nich wszystko, nie ważne co by się działo dookoła. Choć jako Spider-Man powinien ruszyć na ratunek innym, to jako Peter nic dziwnego, że chce ratować ciotkę. Rozumiem, choć mam przeczucie, że ostatnie działania Marvela zmierzają w kierunku rozwinięcia tej relacji. To, co dzieje się na łamach Friendly Neighborhood Spider-Man i tutaj może zwiastować odejście ciotki, czy Peter tym razem się z tym pogodzi? 

Co do Rhino i wątku znajomości ze Spider-Manem, narodziła się ona na łamach historii The Gauntlet, o której pisałem m.in. tutaj. Bardzo dobra historia rozwijająca postać Alekseia, do której nawiązywano też później chociażby na łamach Clone Conspiracy. Nie jest to można wielka przyjaźń tej dwójki, ale na pewno narodziła się między nimi przyjacielska relacja i szkoda, że Peter nie pomógł Rhino. Czy przez to czeka nas oziębienie ich stosunków w przyszłości? Oby nie.

Wracając jeszcze do ciotki, Dengar nie wspomniał o jednym wątku, który na pewno jeszcze powróci. Otóż kobieta planuje odbudować schronisko, które prowadził kiedyś Martin Li nim okazało się, że jest Mr Negative. Pracowała tam i lubiła swoją robotę, pomoc Nedowi wydaje się, że znów zainspirowała ją do dobrych działań.

Wątek Leedsa jak i ciotki, to kolejne część większej układanki, którą Spencer układa od początku i póki co chyba tylko on sam wie, dokąd to zmierza. Czy mnie to ciekawi? Tak średnio, jak tajemnicza zła postać, która ostatnio schowała się w cieniu, a raz na jakiś czas pojawiała się w pierwszych numerach. Te drobne wtrącenia nieco wybijają nas z rytmu głównej historii, miejmy jednak nadzieję, że zaowocują w przyszłości.

Kolejny zeszyt to już wstęp do pierwszej wielkiej historii, The Haunted". Kraven wchodzi na pierwszy plan i zobaczymy, jaki ma plan co do Pająka i innych zwierzęcych bohaterów, których wyłapywali dla niego Taskmaster i Black Ant. Na tym etapie nie jestem tak zainteresowany tą serią jak na początku, ale wciąż trzymam za Spencera kciuki, że coś z tego jeszcze dobrego wyjdzie. Póki co mamy spore skoki jakości. Oby The Hunted ustabilizowało Spencera i poprowadził w lepszym kierunku.

Amazing Spider-Man #15
"Family Matters" part 2
scenariusz: Nick Spencer
rysunki: Chris Bachalo


A wy co sądzicie o najnowszym numerze serii? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum

Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "INFINITY", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.