Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Artemizja

Wydawnictwo Marginesy wkraczając na komiksowy rynek wypełnia pewną niszę, dotychczas słabo zagospodarowaną, a która może zachęcić do sięgnięcia po historie obrazkowe osoby do tej pory niezainteresowane tym medium. Skupienie uwagi na komiksowych biografiach, które w ostatnich latach nieśmiało coraz częściej pojawiają się na polskim rynku, to dobry trop, a same zapowiedzi zachęcają do sięgnięcia po każdą z nich. Wśród nich na pierwszy ogień idzie Artemizja autorstwa Nathalie Ferlut i Tamii Baudounin.

Tytułowa bohaterka to włoska malarka, której losy śledzimy w dwóch płaszczyznach czasowych. Podróż, w której jest już uznaną artystką, to pretekst do opowiedzenia historii jej życia przez opiekunkę jej młodej córce. Dziewczyna do tej pory nie zdawała sobie sprawy, jak wiele w życiu przeszła jej matka, co musiała poświęcić i przeżyć, by stać się tym, kim jest teraz. Dzięki temu możemy m.in. poznać jej trudny związek z ojcem, również malarzem, Orazio Gentilschi. Człowiek, który niewiele świata widzi poza płótnem, samotnie wychowuje swoje dzieci, w tym równie utalentowaną co on córkę. Próbuje robić to, co najlepsze dla niej, ale początkiem XVII wieku obecność kobiety w świecie sztuki była nie do pomyślenia. Artemizja, zadziorna i pełna energii indywidualistka, musi zmierzyć się z patrialchalnym systemem. Wystawiana na wiele prób, dąży jednak do swojego celu, choć wiele przyjdzie jej na swój temat usłyszeć i fizycznie wycierpieć.

Nie ukrywam, że mój kontakt z tym komiksem to pierwszy raz, kiedy słuszę o kimś takim jak Artemizja, a na pewno po raz pierwszy mam okazję poznać tak długi zarys jej biografii. Całość, uzupełniona niedługą notką biograficzną, wydaje się w miarę w pełni nakreślać jej życie, zwracając uwagę na najważniejsze punkty w nim, tworząc skondensowaną i spójną historię. Życie Artemizji to opowieść pełna emocji, wystawiająca bohaterkę na próbę, zderzając ją z brutalnym światem. Komiks ten ma więc sceny, przez które pozycja ta przeznaczona jest raczej dla nieco starszego odbiorcy. Opowieść opiekunki pełna jest jednak także ciepła, zrozumienia i podziwu. Narracja jaką przyjęły autorki była trafna, przez co komiks wzbudza w nas praktycznie te same emocje, zbliżając nas do jej bohaterki. Choć opowiadana jest tu poważna historia, pozwolono sobie też na drobne żarty, które rozładowują napiętą atmosferę.

Jest to interesujący tytuł nie tylko jako historia danej postaci, ale też jako spojrzenie na cały system, sytuację społeczną tamtych czasów i ich odniesienie do współczesności. Choć wiele od tamtego wieku się zmieniło, kobiety uzyskały w końcu przysługujące im prawa wyborcze, mogą spełniać się w wymarzonych zawodach, studiować, pewne elementy tej historii wciąż pozostają aktualne.

Czego mi zabrakło? Chyba większej uwagi dla samych dzieł autorki, może pokazania ich w całości? Prosta, lekka kreska Tamii Badouin raczej nie sprzyja ich pełnemu odwzorowaniu, choć próby zostały podjęte. Artystka potrafi dokładnie zaprezentować widoki miast czy wnętrza, ale już jej postaci, a zwłaszcza ich mimika, jest oszczędna, często wręcz uproszczona. Pasuje to do samego scenariusza, w którym historia opowiadana przez opiekunkę ma sama w sobie pewne skróty. 

Paleta kolorów jest raczej ograniczona, choć zdarzają się wyjątki, piękne niebo, czy wręcz magiczny krajobraz na pewnym etapie podróży bohaterek. Sprawdzając album natknąłem się na przykładowe plansze i tutaj mała uwaga, papierowy komiks ma kolory nieco przytumione, bardziej pastelowe niż widoczne na ekranie, ale może być to jedynie moje odczucie. 

Całość wydano w ładnej, twardej oprawie i prezentuje się bardzo dobrze. Sama okładka zachęca do lektury, jest nieco ironiczna, kusi nas by dowiedzieć się o bohaterce czegoś więcej. Kim jest ta nieśmiale uśmiechająca się malarka? Czy jej dzieła mają w sobie coś więcej? 

Jeżeli szukacie odskoczni od superbohaterskich tasiemców, szukacie krótkiej, ale ciekawej historii, interesuje Was malarstwo czy po prostu lubicie biografie, Artemizja to idealna pozycja na lekturę w któryś z deszczowych wiosennych wieczorów. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Artemizja
Scenariusz: Nathalie Ferlut
Rysunek: Tamia Baudouin
Tłumaczenie: Olga Mysłowska
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 102
Format: 200×265 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
ISBN-13: 9788366140745
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.